W skierowanej do nich notatce służbowej, której treść opublikowano, prezydent wyraził "głębokie zaniepokojenie" przypadkami stosowania na świecie przemocy i dyskryminacji wobec gejów, lesbijek, osób transseksualnych i biseksualnych. Obama wezwał do przeciwdziałania i szybszego reagowania na te naruszenia.
Reuters zauważa jednak, że Obama nie zaoferował nic nowego aktywistom domagającym się zalegalizowania małżeństw homoseksualnych w Stanach Zjednoczonych.
Tak czy inaczej - oświadczenie prezydenta zostało pozytywnie przyjęte przez amerykańskie organizacje reprezentujące środowiska homoseksualne, które w wyborach prezydenckich w 2008 r. wyraziły masowe poparcie dla Obamy.
W ub. roku Obama powiedział, że jego poglądy na związki osób tej samej płci "stale ewoluują", ale od tego czasu wypowiadał się na ten temat bardzo ostrożnie, nie chcąc zrazić do siebie środowisk konserwatywnych. Stwierdził jedynie, że jest to sprawa leżąca w kompetencjach władz stanowych, a nie rządu federalnego.
We wtorek Biały Dom odwiedziła gwiazda muzyki pop Lady Gaga, znana z obrony praw gejów. Nie spotkała się jednak z prezydentem, który przebywał w tym czasie w stanie Kansas.
Lady Gaga miała przedyskutować z urzędnikami Białego Domu kwestie związane z jej fundacją, której celem jest zwalczanie zastraszania, przemocy i "homofobii".