O tym, że Putin ponownie będzie się ubiegać o najwyższy urząd w państwie wiadomo już od ponad dwóch miesięcy. Szef rządu FR ogłosił to podczas poprzedniego zjazdu Jednej Rosji, który 24 września zebrał się w Moskwie, aby przyjąć program i zatwierdzić listy kandydatów partii na wybory do Dumy Państwowej. Odbędą się one 4 grudnia, czyli na trzy miesiące przed wyborami prezydenckimi.
Na wrześniowym zjeździe Jednej Rosji prezydent Dmitrij Miedwiediew poinformował, że nie będzie ubiegać się o reelekcję. Zaproponował też, aby to Putin kandydował w wyborach prezydenckich w marcu 2012 roku.
Ten z kolei wystąpił z inicjatywą, by listę federalną Jedną Rosji w grudniowych wyborach parlamentarnych otwierał Miedwiediew. Ogłosił również, że po przyszłorocznych wyborach prezydenckich odchodzący szef państwa stanie na czele rządu.
Premier Rosji Władimir Putin przestrzegł w niedzielę inne państwa przed ingerowaniem w wybory w jego kraju poprzez wspieranie finansowo ugrupowań opozycyjnych wobec Kremla.
- Judasz nie jest w Rosji najpopularniejszą postacią z Biblii. Będą to pieniądze wyrzucone w błoto. Lepiej przeznaczyć je na spłatę własnego długu publicznego - oświadczył Putin z trybuny zjazdu Jednej Rosji, który zebrał się w Moskwie, aby oficjalnie wysunąć jego kandydaturę w wyborach prezydenckich w marcu 2012 roku.
Putin skrytykował również samych opozycjonistów. - Ludzie ci w różnych okresach sprawowali już władzę. Jedni doprowadzili kraj do rozpadu, a drudzy go rozkradli. W samo serce Rosji wbili nóż wojny domowej, doprowadzili do rozlewu krwi na Północnym Kaukazie - oznajmił.
Dziękując za okazane mu zaufanie, Putin oświadczył, że „liczy na to, iż każdy myślący, obiektywny i poważny człowiek, chcący dobra dla siebie, swoich dzieci i całego kraju, poprze w grudniowych wyborach do Dumy Państwowej partię Jedna Rosja, której listę kandydatów otwiera Dmitrij Miedwiediew”.