Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Zapatero oddaje władzę centroprawicy

W niedzielnych wyborach hiszpańscy socjaldemokraci pod wodzą premiera Jose Luisa Zapatero oddadzą centroprawicowej opozycji stery władzy po dwóch kadencjach rządów, zostawiając kraj z rekordow

Autor:

W niedzielnych wyborach hiszpańscy socjaldemokraci pod wodzą premiera Jose Luisa Zapatero oddadzą centroprawicowej opozycji stery władzy po dwóch kadencjach rządów, zostawiając kraj z rekordowym bezrobociem i zadłużeniem.

W osłabionej kryzysem Hiszpanii sondaże przed niedzielnymi wyborami do parlamentu dają przytłaczające zwycięstwo centroprawicy. Według wyborców, lepiej poradzi ona sobie z walką z kryzysem.

Hiszpanie chcą ukarać socjaldemokratów za pogrążenie gospodarki i rekordowe bezrobocie.

Po siedmiu latach rządów socjalistów i trzech latach niszczycielskiego kryzysu gospodarczego 36 mln wyborców przygotowuje się do oddania władzy liberalno-konserwatywnej Partii Ludowej (PP), czyli głównemu ugrupowaniu opozycyjnemu. Na czele przyszłego rządu stanie najprawdopodobniej lider PP, 56-letni Mariano Rajoy.

Sondaże opublikowane w niedzielę dawały prawicy ponad 15-procentową przewagę nad socjaldemokratami. PP zdobędzie 45,4 proc. głosów, a Hiszpańska Socjalistyczna Partia Robotnicza (PSOE) - 30,9 proc. - wynika z badania, które ukazało się w internetowym wydaniu „El Pais”.

Socjaldemokraci, których kandydatem na premiera jest 60-letni Alfredo Perez Rubalcaba, doszli do władzy w 2004 r. Był to 10. rok z rzędu, w którym wzrost gospodarczy Hiszpanii przewyższał średnią europejską. Kraj rósł wtedy w tempie 3,3 proc. rocznie, m.in. za sprawą boomu na rynku mieszkaniowym. Socjaldemokraci nie przetrwali jednak światowego kryzysu, który wybuchł jesienią 2008 r., wywołując recesję, załamanie na rynku nieruchomości i doprowadzając do rekordowego bezrobocia.

Premier Jose Luis Zapatero w kwietniu poinformował, że nie będzie ubiegał się o trzecią kadencję, a w lipcu ogłosił przedterminowe wybory.

Podczas rządów PSOE bezrobocie wzrosło dwukrotnie i jest największe w strefie euro. Bez pracy jest 5 mln Hiszpanów, czyli 21,52 proc. obywateli, w tym 45,8 proc. ludzi młodych. Według analityków, wzrost pod koniec 2011 r. nie powinien przekroczyć 0,8 proc., a Hiszpanii znowu grozi recesja.

Środki oszczędnościowe ogłoszone w maju 2010 r. obejmowały m.in. 5-procentowe obniżenie płac urzędników, zamrożenie emerytur, likwidację becikowego oraz podwyższenie wieku emerytalnego z 65 do 67 lat. Spotkały się one z niezadowoleniem społecznym, którego objawem było powstanie „ruchu oburzonych” nieutożsamiających się z żadną opcją polityczną. Podczas wielotysięcznych protestów organizowanych od maja "oburzeni" krytykowali banki, skorumpowanych polityków, rynki finansowe, bezrobocie oraz cięcia budżetowym na opiekę zdrowotną i edukację publiczną.

Hiszpanie są głęboko zawiedzeni rządami socjalistów i uważają, że PP lepiej poradzi sobie z walką z kryzysem. Przed Rojoyem stoi jednak trudne zadanie, nawet jeśli zdobędzie znaczącą większość w parlamencie - pisze agencja Reutera.

Na tydzień przed wyborami Hiszpanie ponownie wyszli na ulice Madrytu, by protestować przeciwko cięciom.

Tylko dzięki oszczędnościom Hiszpania będzie mogła dotrzymać obietnicy złożonej UE, polegającej na zmniejszeniu deficytu budżetowego do 4,4 proc. PKB w 2012 r.

- Priorytetem mojego rządu będzie dotrzymywanie zobowiązań Hiszpanii wobec Brukseli. Jeśli zwyciężymy, nasz rząd będzie koncentrował się na aktywności gospodarczej, zatrudnieniu, poprawie polityki zagranicznej – kandydat na premiera z liberalno-konserwatywnej Partii Ludowej.

Program wyborczy Partii Ludowej zakłada „plan oszczędnościowy, który będzie dotyczył wszystkich administracji, wyeliminuje niepotrzebne wydatki i będzie zachęcał do zwiększenia efektywności”.

Mariano Rajoy ogłosił, iż nowy rząd podejmie pilne decyzje, jeszcze zanim zbierze się nowy parlament. W związku z kryzysem zadłużenia w Europie lider Partii Ludowej być może będzie musiał dojść do porozumienia z obecnym premierem, by móc podejmować decyzje jeszcze przed zaprzysiężeniem nowego rządu.

W niedzielę Hiszpanie wybiorą 350 deputowanych i 208 senatorów. Oprócz PSOE i PP w wyborach do dwuizbowych Kortezów wystartuje też ok. 20 partii regionalnych i narodowych, jednak wiele z nich nie ma szans na wejście do parlamentu ze względu na skomplikowany system wyborczy, który faworyzuje duże i regionalne ugrupowania.



Autor:

Źródło:

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Świat