Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

19 razy podrywali myśliwce. Prowokacyjna taktyka ze strony Rosji

Od początku roku myśliwce sił powietrznych Bułgarii były podrywane 19 razy po przybliżeniu się do przestrzeni powietrznej kraju samolotów z wyłączonymi transponderami. Przypuszcza się, że chodzi o rosyjskie maszyny - podał dzisiaj portal Mediapool.

Autor:

Portal powołuje się na źródła w bułgarskim lotnictwie wojskowym. Według nich przestrzeń powietrzna kraju została naruszona tylko raz przez mały rumuński samolot szkoleniowy.

Źródła wskazały, że w przypadkach przybliżania się obcych maszyn do bułgarskiej granicy powietrznej chodzi o prowokacyjną taktykę ze strony Rosji, stosowaną przez nią od lat w regionie Morza Czarnego.

Według źródeł w ministerstwie obrony Bułgarii celem Rosji jest wyczerpanie i tak słabych zdolności bułgarskiego lotnictwa wojskowego, pełniącego bojowe dyżury nad Morzem Czarnym w ramach misji natowskiej Air Policing.

Podczas tych dyżurów Bułgaria dysponuje kilkoma myśliwcami produkcji rosyjskiej MiG-29. W lipcu Bułgaria zawarła ze Stanami Zjednoczonymi umowę na zakup sześciu bojowych i dwóch ćwiczeniowych samolotów F-16 Block 70 o wartości 1,2 mld dolarów, lecz pierwsze maszyny zostaną dostarczone dopiero w 2023 roku.

Do tego czasu na remont i serwisowanie 15 posiadanych przez bułgarskie lotnictwo wojskowe MIG-ów resort obrony przeznaczył 80 mln euro. Remonty ma przeprowadzić Białoruś.

W tym roku do bułgarskiej przestrzeni powietrznej obce samoloty z wyłączonymi transponderami przybliżały się więcej razy w porównaniu z 2018 rokiem, kiedy odnotowano ich 17.

Źródła z resortu obrony, cytowane przez Mediapool, odnotowują, że taką samą taktykę Rosja stosuje nad Morzem Bałtyckim. Na razie wicepremier i minister obrony Krasimir Karakaczanow unika komentarzy na ten temat. Nie odnotowano reakcji również ze strony MSZ Bułgarii - pisze Mediapool.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, pap

NAJNOWSZE Świat