Według źródeł, zaraz po kryzysowym posiedzeniu gabinetu Papandreu ma się udać do prezydenta Karolosa Papuliosa. Oczekuje się, że zaproponuje powołanie rządu koalicyjnego pod kierownictwem byłego wiceprzewodniczącego Europejskiego Banku Centralnego Lukasa Papademosa.
Papandreu zaczął tracić poparcie deputowanych swej partii PASOK przeciwnych, zaproponowanemu przez szefa rządu greckiego, referendum w sprawie drugiego pakietu ratunkowego. Jeden z deputowanych PASOK Dimitris Linceris oświadczył już czwartek przed południem, że Papandreu to już „historia” i wezwał premiera do ustąpienia. Linceris opowiada się za utworzeniem w Grecji rządu jedności narodowej.
