To już drugie zatrzymanie 46-letniego obywatela Ukrainy w Petersburgu. Ostatni raz aresztowano go w 2009 r. 17 lat był poszukiwany przez Interpol.
Według doniesień rosyjskiej prasy jedna z ofiar Ukraińca mogła być osobą spokrewnioną z Lechem Wałęsą. Chodzi o sprawę bestialskiego morderstwa dwóch polskich handlowców: Eugeniusza Barandowskiego i Wojciecha Pyziaka.
– Zabójca uderzył Barandowskiego kilka razy drewnianym kijem w głowę, mężczyzna zmarł na miejscu. Potem Siergiejew i jego wspólnicy wywieźli obu porwanych do lasu, gdzie najpierw udusili jeszcze żyjącego Pyziaka, a potem, dla pewności zadali mu ciosy nożem – opisuje sprawę sprzed prawie 20 lat portal Lifenews.ru
Przedstawiciel głównego urzędu MSW Rosji w Petersburgu w rozmowie z „Codzienną” nie potwierdził, lecz również nie zaprzeczył związkom Sergiejewa z zabójstwem krewnego Lecha Wałęsy.
– Te pogłoski są doniesieniami prasowymi. Z prośbą o zatrzymanie Siergiewa zgłosiła się do nas strona ukraińska. Z Polski nie otrzymaliśmy żadnych oficjalnych zapytań w tej sprawie - oświadczył rozmówca „Codziennej”.
Co ciekawe faktu pokrewieństwa jednego z zamordowanych z Lechem Wałęsą do tej pory nie potwierdził nikt z rodziny, ani Instytutu Lecha Wałęsy.
