Erdogan mówił także, że „należy podjąć kroki w celu powstrzymania Izraela przed jednostronnym wykorzystywaniem naturalnych bogactw wschodniej części basenu Morza Śródziemnego”.
Atmosfera pomiędzy obiema stolicami robi się napięta już od dłuższego czasu, a konserwatywny i proislamski premier Erdogan postrzegany jest w Izraelu jako postać niechętna polityce Tel Awiwu.
Jest to reakcji władz w Ankarze na izraelską odmowę przeproszenia za ubiegłoroczny atak na Flotyllę Wolności, która chciała przerwać izraelską blokadę Strefy Gazy. Podczas tego ataku zginęło dziewięciu Turków.