Zdaniem tygodnika „Biełgazieta” oczywiste są oznaki tego, że Zachód zaczyna uważać za główną kwestię w rozmowach z Białorusią „sprawę procedury i terminu odejścia Łukaszenki”.
- Sikorski pomylił Łukaszenkę z Jaruzelskim - ocenia tygodnik w podtytule artykułu.
Według białoruskiego tygodnika, w kraju nie ma lidera, który miałby doświadczenie wieloletniego oporu wobec systemu i charyzmę pozwalającą na zjednoczenie opozycji.
Tygodnik „Biełgazieta” zauważa jednocześnie, że „Polska sprawuje obecnie sześciomiesięczne przewodnictwo w UE, tak więc każde słowo Sikorskiego niesie w sobie echo siły instytucjonalnej Unii”.
Zdaniem „Biełgaziety” władze Mińska starają się obecnie „zmienić program rozmów z UE” i „uczynić ich przedmiotem więźniów politycznych”, jednak na razie „te próby do niczego nie prowadzą”.
Niezależny białoruski tygodnik "Biełgazieta" prognozuje także, że Białoruś straci suwerenność na rzecz Rosji w latach 2012-2014. Dojdzie wtedy albo do przyjęcia rosyjskiego rubla, albo do kryzysu na tle wyborów parlamentarnych, który wykorzysta Moskwa.
Autor artykułu nawiązuje do niedawnych słów premiera Rosji Władimira Putina o tym, że integracja Rosji i Białorusi jest możliwa i pożądana. Według „Biełgaziety” utrata suwerenności Białorusi „stopniowo staje się kwestią techniczną, sprawą scenariusza”.
Pierwszy realny scenariusz to - zdaniem gazety - sprzedaż w ciągu najbliższych dwóch lat wielkich zakładów, do czego Białoruś zostanie zmuszona przez obecny kryzys gospodarczy.
- Po wyprzedaży aktywów kraj wytrzyma parę lat, a potem pojawią się te same problemy. (...) Gdzieś w 2014 roku, w przededniu wyborów prezydenckich, które (reżim Łukaszenki) jakoś będzie musiał wygrać, obywatelom zaproponują wprowadzenie rubla rosyjskiego. Sytuacja w kraju będzie taka, że nawet najzacieklejsi orędownicy niepodległości zgodzą się, że jest to wariant optymalny". W rezultacie tej decyzji Białoruś "stanie się autonomicznym okręgiem Rosji i nikt już jej z tego statusu nie wyciągnie - prognozuje tygodnik.
Drugi wariant nastąpi, „jeśli Białoruś uchyli się od sprzedaży obiektów własności w latach 2012-13” i będzie realizowany po wygranej w marcu 2012 roku przez Putina wyborów prezydenckich w Rosji. Na Białorusi sytuacja socjalna nadal będzie się pogarszać.
- Przy minimalnym wpływie Rosji, organizacyjnym i technologicznym, procesy te będzie można skierować na płaszczyznę polityczną - pisze tygodnik. Późną jesienią 2012 roku dojdzie na Białorusi do protestów na tle „niesprawiedliwych” wyborów parlamentarnych, w których wezmą udział tysiące ludzi, „i nie będzie to młodzież, którą można pobić i rozegnać, a ci, których Lenin nazywał ludem pracującym” - przewiduje „Biełgazieta”.