Czołowi tenisiści świata planują ograniczyć swoje wystąpienia medialne przed French Open do 15 minut – informuje BBC. To forma protestu przeciwko zbyt niskim, ich zdaniem, nagrodom finansowym w turniejach wielkoszlemowych. Jak podał „The Guardian”, zawodnicy mogą opuszczać konferencje prasowe i wywiady po upływie wyznaczonego czasu już w najbliższy piątek i sobotę.
Protest tenisistów przed French Open
Symboliczne 15 minut ma odzwierciedlać 15 procent przychodów, które organizatorzy Wielkiego Szlema przeznaczają na nagrody. Strategię przekazano większości tenisistów z czołowej dwusetki, choć decyzje mają podejmować indywidualnie.
Zawodnicy domagają się wyższego udziału w przychodach, większego wpływu na harmonogramy oraz funduszy na świadczenia emerytalne, zdrowotne i macierzyńskie. W tym roku pula nagród French Open wzrosła o 9,5 proc., ale wciąż pozostaje w tyle za dynamiką wzrostów w US Open i Australian Open.
Na czele kampanii stoi były szef WTA Larry Scott, który ma spotkać się w Paryżu z dyrektorką turnieju Amelie Mauresmo i prezesem FFT Gillesem Morettonem. Zawodnicy chcą, by do 2030 roku 22 proc. przychodów Wielkiego Szlema trafiało do puli nagród.
W ostatnich tygodniach temat protestu coraz mocniej wybrzmiewał w tourze. Aryna Sabalenka zasugerowała możliwość bojkotu jednego z turniejów, Iga Świątek oceniła to jako „ekstremalne”, a Coco Gauff zadeklarowała poparcie dla strajku, jeśli środowisko będzie działać wspólnie.
French Open odbędzie się w dniach 24 maja – 7 czerwca.