Od kiedy Chwalińska zaliczyła wielki rankingowy skok po dotarciu do finału French Open, znacznie rzadziej zdarza jej się grać z zawodniczkami, z którymi wcześniej się mierzyła. Akurat z 52. na liście WTA Sheriff zagrała po raz trzeci i odniosła drugie zwycięstwo.
https://t.co/g2yorEdjNI
— wta (@WTA) October 13, 2026
25-letnia Polka zaprezentowała bardzo solidny tenis. Bez zarzutu funkcjonował jej serwis. Skuteczność pierwszego podania wyniosła 82 procent. W całym meczu broniła tylko jednego break pointa - w piątym gemie pierwszego seta.
Później Egipcjanka nie była już w stanie jej zagrozić. Zawodniczka klubu BKT Advantage Bielsko-Biała w ósmym gemie przełamała rywalkę, a chwilę później zamknęła pierwszego seta.
Drugi zaczął się od prowadzenia Sherif 1:0, ale pięć kolejnych gemów wygrała Chwalińska. Niewiele później, serwując na zwycięstwo, wykorzystała pierwszą piłkę meczową.
Polka w całym spotkaniu popełniła zaledwie 10 niewymuszonych błędów; rywalka aż 28.
Z 28. w rankingu Bouzkovą wcześniej nie grała.
Chwalińska w Wuhan wystąpi również w deblu, w parze z Czeszką Nikolą Bartunkovą. Ich pierwszymi rywalkami będą rozstawione z numerem siódmym Belgijka Elise Mertens i Rosjanka Diana Sznajder.
W 2. rundzie singla dojdzie też do meczu rozstawionej z numerem siódmym Igi Świątek z Magdaleną Fręch. Sześciokrotna mistrzyni wiellkoszlemowa w pierwszej miała tzw. wolny los, a Fręch w poniedziałek pokonała Mananchayę Sawangkaew z Tajlandii 6:3, 7:6 (7-5).
Wynik meczu 1. rundy gry pojedynczej:
Maja Chwalińska (Polska, 16) - Mayar Sherif (Egipt) 6:3, 6:2.