Bergs, obecnie 39. w rankingu ATP, po raz pierwszy w karierze pokonał rywala ze ścisłej czołówki. Alcaraz zajmuje trzecie miejsce w świecie.
Tym samym na 11 zakończyła się seria wygranych meczów Hiszpana od momentu powrotu do gry po kontuzji.
Not a good day in the office for Carlos Alcaraz today. https://t.co/dzCTH6uaQn
— Pavvy G (@pavyg) October 12, 2026
Ci zawodnicy rywalizowali ze sobą dotychczas tylko raz — w ubiegłym roku w Tokio górą był Alcaraz, który później zdobył tytuł, a w tym sezonie go obronił.
W niedzielę porażkę poniósł też Amerykanin Ben Shelton, więc jest już ostatecznie przesądzone, że wkrótce liderem światowego rankingu po raz pierwszy w karierze zostanie Niemiec Alexander Zverev.
Obecnie triumfator dwóch tegorocznych imprez wielkoszlemowych — French Open i US Open — jest drugi, ale na pewno wyprzedzi Włocha Jannika Sinnera, który z powodu kontuzji kolana nie zagra już do końca sezonu i straci wiele punktów.
Z analizy agencji prasowej DPA wynika, że oficjalnie Zverev numerem jeden zostanie najwcześniej 2 listopada, a najpóźniej na koniec sezonu.
Do 4. rundy (1/8 finału) zmagań w Szanghaju w niedzielę awans wywalczył Hubert Hurkacz. We wtorek wczesnym popołudniem czasu polskiego o ćwierćfinał zagra z Hiszpanem Alejandro Davidovichem Fokiną.
Wynik meczu 3. rundy:
Zizou Bergs (Belgia) - Carlos Alcaraz (Hiszpania, 2) 7:5, 7:6 (7-4).