Po słabej postawie Igi Świątek i wymęczonym trzysetowym zwycięstwie z Taylor Townsend w pierwszej rundzie można było mieć pewne obawy przed meczem z Karoliną Pliskovą. Czeszka jest finalistką z Wimbledonu z 2021, a wcześniej była przez kilka tygodni nawet numerem jeden w rankingu WTA. Wprawdzie Pliskova straciła poprzedni sezon z powodu kontuzji kostki, ale jawiła się jako rywalka dużo groźniejsza niż Townsend, która w Wimbledonie nigdy nie przeszła nawet drugiej rundy.
Lepsza gra Świątek i awans w Wimbledonie
Świątek od początku grała jednak wyraźniej lepiej, była bardziej zdecydowana i precyzyjna. Pierwszy set nie miał większej historii, a ubiegłoroczna triumfatorka Wimbledonu wygrała go bezdyskusyjnie.
GAME, SET & MATCH IGA ŚWIĄTEK ❤️ pic.twitter.com/1sIqWuiyLC
— GOATIGA | #25 (@hiitsme0723) July 2, 2026
Drugą partię lepiej rozpoczęła Pliskova, której szybko udało się przełamać serwis Polki i objąć prowadzenie 2:0, ale Świątek odpowiedziała znakomicie, a w piątym gemie znów wykorzystała break-point i odrobiła straty z nawiązką.
Od tego momentu Świątek kontrolowała już wydarzenia na korcie i pewnie zmierzała do trzeciej rundy Wimbledonu. Polska tenisistka zmierzy się w niej z Alexandrą Ealą lub Mayą Joint.