Broniąca tytułu i rozstawiona z "ósemką" Iga Świątek i Kamil Majchrzak 31 maja rozpoczną udział w wielkoszlemowym turnieju French Open. Tenisistka z Raszyna mecz pierwszej rundy ze Słowenką Kają Juvan rozegra na korcie centralnym.
Świątek rok temu niespodziewanie sięgnęła po tytuł na kortach im. Rolanda Garrosa - zajmowała wówczas 54. miejsce w rankingu WTA. Teraz sytuacja jest zupełnie inna - jest wymieniana w wąskim gronie faworytek i plasuje się na dziewiątej pozycji na światowej liście.
Zadanie jutro utrudnią jej nie tylko znacznie większe niż w poprzednim sezonie oczekiwania, ale też osoba rywalki. Polka od dawna przyjaźni się ze starszą o rok Juvan (101. WTA). W 2018 roku wspólnie wywalczyły złoty medal młodzieżowych igrzysk olimpijskich w Buenos Aires w deblu. Startowały też nieraz razem w grze podwójnej podczas juniorskich zmagań wielkoszlemowych.
- Niełatwo jest grać przeciwko najlepszej przyjaciółce. Nie było miło zobaczyć, że trafiłyśmy na siebie, bo jedna z nas przegra
- przyznała Świątek.
Po południu, najprawdopodobniej ok. godz. 16, na kort nr 7 wyjść powinien Majchrzak. Plasujący się na 126. pozycji światowej listy zawodnik może mówić o podwójnym szczęściu. Najpierw uniknął gry w kwalifikacjach po wycofaniu się kilku wyżej notowanych rywali, a na otwarcie trafił na 451. w rankingu Arthura Cazaux.