Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Sport

Dramat Mai Chwalińskiej na Wimbledonie. Olbrzymi pech Polki

Maja Chwalińska, sensacyjna finalistka tegorocznego Roland Garros, odpadła w pierwszej rundzie Wimbledonu po dramatycznym meczu z Mananchayą Sawangkaew. Polska tenisistka prowadziła 6:2, 5:2 i miała piłkę meczową, gdy poślizgnęła się na trawie i doznała kontuzji kostki.

Maja Chwalińska swój pojedynek w Wimbledonie rozpoczęła znakomicie. Grała kombinacyjnie, zmieniała tempo, wykorzystywała skróty, slajsy i loby – dokładnie ten repertuar, który zachwycił świat podczas jej paryskiego marszu do finału. Szybko objęła prowadzenie 5:0, a pierwszego seta zamknęła wynikiem 6:2. W drugiej partii również dominowała, wychodząc na 5:2 i broniąc trzy break pointy w kluczowym gemie. Wszystko wskazywało na pewny awans.

Fatalna kontuzja Mai Chwalińskiej

Przy stanie 6:2, 5:2 i 40–30 Polka miała piłkę meczową. W trakcie wymiany poślizgnęła się na trawie, upadła i niefortunnie skręciła staw skokowy. Natychmiast poprosiła o przerwę medyczną. Fizjoterapeutka założyła opatrunek i usztywniła kostkę, ale ból był widoczny przy każdym ruchu. Od tego momentu Chwalińska nie była w stanie normalnie się poruszać – spadła dynamika, pojawiły się proste błędy, a rywalka zaczęła przejmować inicjatywę.

Mimo wyraźnych problemów Chwalińska wróciła na kort i próbowała dokończyć mecz. Widać było jednak, że każdy krok sprawia jej ból. Tajka wygrała pięć gemów z rzędu i zamknęła drugiego seta 7:5. Polka zeszła na krótką przerwę, po czym wróciła do gry w trzeciej partii, nawet obejmując prowadzenie 2:0. Jednak kontuzja uniemożliwiała jej skuteczną rywalizację – poruszała się z trudem, a między gemami kryła twarz w dłoniach. Ostatecznie przegrała decydującego seta 2:6.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Sport