Propozycja współpracy ze strony Polskiego Związku Narciarskiego była dla byłego skoczka sporym zaskoczeniem.
Cieszę się, że ktoś chce skorzystać z mojego doświadczenia i wiedzy. Nigdy nie miałem zamiaru zachowywać tego dla siebie, bo właśnie na tym polega rozwijanie sportu. Nie ukrywam, że byłem trochę zaskoczony propozycją, jaką otrzymałem z Polskiego Związku Narciarskiego, dlatego potrzebowałem czasu, by się nad nią zastanowić
- powiedział Stoch, cytowany przez PZN.
Tajner rozmawiał ze Stochem o nowej roli
39-latek zakończył karierę po sezonie 2025/26 jako jeden z najwybitniejszych zawodników w historii polskich skoków narciarskich. Trzykrotnie zdobywał złoto olimpijskie: dwa razy w Soczi w 2014 roku i raz w Pjongczangu cztery lata później. Z Korei przywiózł również brązowy medal wywalczony w konkursie drużynowym.
W swoim dorobku ma także sześć medali mistrzostw świata w skokach narciarskich i trzy zdobyte podczas mistrzostw świata w lotach. Dwukrotnie wygrał klasyfikację generalną Pucharu Świata, a trzy razy triumfował w Turnieju Czterech Skoczni.
Jak przyznał prezes PZN Apoloniusz Tajner, rozmowy o zaangażowaniu Stocha rozpoczęły się jeszcze kilka miesięcy temu.
Od trzech miesięcy rozmawiałem z Kamilem o tym, jak wykorzystać fakt, że zakończył już karierę. To wielce utytułowany zawodnik, dlatego jego zdanie na temat skoków jest dla nas bardzo cenne. Jest szanowany przez zawodników i trenerów, a do tego bardzo poważnie podchodzi do każdego tematu. Zależało nam, by pozostał blisko kadry i współpracował z Polskim Związkiem Narciarskim
- podkreślił Tajner.
Według związku były mistrz ma pełnić rolę pomostu między zawodnikami a działaczami, wykorzystując swoje doświadczenie zdobyte podczas ponad dwóch dekad kariery. "Związek chce mieć osobę, która doskonale rozumie problemy zawodników i świetnie zna to środowisko. Taka rola mi odpowiada. Co ciekawe, koledzy nie byli zaskoczeni. Stwierdzili, że to naturalna kolej rzeczy i cieszą się z takiego obrotu spraw" - dodał Stoch.