Polacy we wtorek pokonując w trzech setach Ukraińców zapewnili sobie pierwsze miejsce w grupie. Pomimo tego trener Nikola Grbić nie zamierzał w starciu z Bułgarią stosować taryfy ulgowej i dokonał tylko jednej roszady w wyjściowej szóstce. Mocno eksploatowanego w ataku i narzekającego na problemy z kolanem Wilfredo Leona zmienił Kamil Semeniuk. Druga zmiana zaszła na trybunach. Dotychczas świecąca pustkami hala wypełniła się szczelnie kibicami, którzy energicznie wspierali współgospodarzy mistrzostw Europy.
Trudna próba polskich siatkarzy
Pierwszy set miał podobny przebieg, jak poprzednie polskich siatkarzy na tym turnieju. Rywale walczyli ambitnie, starali się dotrzymać kroku Biało-czerwonym, ale ostatecznie wyraźnie przegrali.
Dla Kuby Popiwczaka nie ma straconych piłek 🤩🔥#euroVolleyM pic.twitter.com/JudRm5k8g6
— Polsat Sport (@polsatsport) September 16, 2026
Druga partia natomiast rozgrzała publiczność w Sofii do czerwoności. Przypomniała także Polakom, że mierzą się z aktualnymi wicemistrzami świata i to na ich terenie. Końcówka była niezwykle dramatyczna, a przedłużającą się walkę punkt za punkt wygrali Bułgarzy.
Polacy remisują z Bułgarią 1:1 po emocjonującym secie 🏐
📺 Polsat, Polsat Sport 1, PS Extra 2
📲 Polsat Box Go pic.twitter.com/J58QEhC3si — Polsat Sport (@polsatsport) September 16, 2026
Problemy ze skutecznością Kewina Sasaka, który zmienił Bartłomieja Bołądzia nakręciły grę gospodarzy w trzecim secie. Znów doszło do zaciętej końcówki i znów rywale okazali się w niej lepsi, a sposób w jaki rozminął się z piłką Szymon Jakubiszak w decydującej akcji mógł zaniepokoić Grbića.
Do gry wrócił Bołądź, a Polacy poderwali się do walki w kolejnej partii i doprowadzili do tie-breaka, chociaż Bułgarzy nie zamierzali ułatwiać naszym siatkarzom zadania. Aleksandar Nikolov w piątym secie grał na najwyższym możliwym poziomie, a napędzana przez gorącą publikę Bułgaria traciła kolejne punkty.
Gospodarze prowadzili 9:4 i wydawało się, że jest "po meczu". Polacy ruszyli do odrabiania strat i nagle zrobiło się nerwowo. Semeniuk miał w górze piłkę na 13:13, lecz nie wykorzystał okazji, ale Bułgar dotknął siatki i podarował naszym siatkarzom punkt. Konieczna była znów walka na przewagi. Wojnę nerwów wygrali Bułgarzy. Biało-czerwoni jako zwycięzcy grupy zagrają w 1/8 finału z czwartym zespołem z grupy D - Łotwą.