Reprezentacja Polski siatkarek kończy ponaddwutygodniowe zgrupowanie w Wałczu i wchodzi w decydującą fazę przygotowań do Ligi Narodów. Już w najbliższy weekend Biało‑czerwone wystąpią w Genui w mocno obsadzonym turnieju towarzyskim z udziałem Serbii, Turcji i Włoch.
Polskie siatkarki wracają do gry
Obóz rozpoczął się 4 maja, choć część zawodniczek dołączała stopniowo. Najpóźniej przyjechały siatkarki DevelopResu Rzeszów i PGE Budowlanych Łódź, które rywalizowały w pięciomeczowym finale TAURON Ligi, oraz Magdalena Stysiak, wicemistrzyni Europy z Eczacibasi Dynavit Stambuł.
Wiele dziewczyn miało dłuższą przerwę od siatkówki, dlatego zaczęliśmy od pracy siłowej. Trenujemy w dwóch grupach, mamy kilka nowych twarzy, więc skupiamy się na zgraniu i adaptacji do systemu gry. Pracy jest dużo, ale po to tu jesteśmy
– powiedział asystent Stefano Lavariniego, Nicola Vettori.
Sporo nowych twarzy w reprezentacji
W kadrze doszło do kilku zmian personalnych. Z różnych powodów zrezygnowały m.in. Julia Nowicka, Joanna Lelonkiewicz, Olivia Różański, Weronika Centka i Dominika Pierzchała. Nie ma też dotychczasowej kapitan Agnieszki Korneluk, która zakończyła karierę. W trakcie zgrupowania poinformowano o rezygnacji Malwiny Smarzek, a jej miejsce zajęła Aleksandra Rasińska. Lavarini powołał również grupę debiutantek: Oliwię Sieradzką, Natalię Kecher, Gabrielę Makarowską‑Kulej, Karolinę Pancewicz, Maję Koput, Martę Orzyłowską i Nataszę Ornoch.
Zmiany są widoczne, ale nie planujemy rewolucji. Nie mamy jeszcze wykrystalizowanej pierwszej szóstki, bo część zawodniczek dołączyła później. Kilka wspólnych treningów to za mało, by wyciągać daleko idące wnioski
– zaznaczył Vettori.
Sprawdzian generalny Biało-czerwonych
We wtorek kadra zakończy zajęcia w Wałczu, a dzień później przeniesie się do Warszawy i odleci do Włoch. Turniej w Genui potrwa od piątku do niedzieli i będzie generalnym sprawdzianem przed Ligą Narodów, która rusza 3 czerwca.
Będziemy rotować składem, ale traktujemy ten turniej jako przygotowanie do LN. Zmierzymy się z zespołami w naszym zasięgu i musimy zdobywać punkty. Jeden z meczów może posłużyć jako test dla zawodniczek, które mniej znamy
– dodał asystent selekcjonera.
Po powrocie z Włoch siatkarki dostaną dzień wolnego, a 29 maja 14‑osobowa kadra wyleci na pierwszy turniej Ligi Narodów do Nankinu. Polki zagrają tam z Chinami, Belgią, Czechami i Serbią. Kolejne turnieje odbędą się w Tajlandii i Japonii, a faza finałowa – w Makau. Zawodniczki pozostające w kraju będą trenować w Szczyrku i pozostaną w gotowości do ewentualnego dołączenia do drużyny. Polki trzy ostatnie edycje Ligi Narodów kończyły na trzecim miejscu.