Wicemistrz olimpijski na 10000 m zaraz po igrzyskach wspominał, że medal przekaże do Areny Lodowej w Tomaszowie Maz., gdzie najczęściej trenuje. Ostatecznie pod koniec kwietnia zdecydował się przyłączyć do akcji youtubera Łatwoganga, który zainicjował w internecie pomoc dzieciom chorym onkologicznie oraz ich rodzinom.
- Chciałbym dołożyć cegiełkę. Polska dała mi wsparcie, teraz ja chciałbym podziękować i dać coś od siebie
— powiedział wówczas pochodzący z Rosji zawodnik, który opuścił ojczyznę we wrześniu 2023 roku.
23-latek wymyka się ze schematu sportowców wywodzących się z Rosji, którzy w większości poparli agresywną politykę swojego przywódcy, Władimira Putina. Od razu był przeciwny wojskowej inwazji na Ukrainę.
Początkowo w zawodach międzynarodowych startował jedynie z polską licencją. 26 sierpnia 2025 roku odebrał akt nadania obywatelstwa polskiego. Szybko nauczył się słów Mazurka Dąbrowskiego.
Semirunnij oprócz wicemistrzostwa olimpijskiego dla biało-czerwonych barw zdobył medale MŚ 2025 na dystansach (srebrny na 10000 m i brązowy na 5000 m), MŚ 2026 w wielobojach (brązowy) oraz ME 2026 na dystansach (złoty na 5000 m i srebrny na 1500 m).
Panczenista nie jest pierwszym reprezentantem Polski, który przekazał swoje trofeum olimpijskie na aukcję charytatywną. Otylia Jędrzejczak w 2004 roku poświęciła złoty medal zdobyty w wyścigu na 200 metrów stylem motylkowym w ateńskich igrzyskach, by wspomóc finansowo Klinikę Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej we Wrocławiu. Z licytacji uzyskano 257 550 zł. Mennica Polska wykonała replikę medalu, by Jędrzejczak miała komplet swoich olimpijskich trofeów.
Natomiast oszczepniczka Maria Andrejczyk po igrzyskach w Tokio (2021) zlicytowała swój srebrny medal za 200 tys. zł, aby sfinansować operację serca ośmiomiesięcznego Miłosza. Zwycięska sieć sklepów zdecydowała się zwrócić medal lekkoatletce, przekazując pieniądze na cel charytatywny