Bartosz Bednorz w marcu nie pojawił się na boisku w barwach Projektu Warszawa w starciu ze Skrą Bełchatów. Informowano, że stało się tak z powodów osobistych. Teraz już jest jasne, co się stało. Sam siatkarz przerwał milczenie i przekazał, że dotknęła go życiowa tragedia.
Pewnie większość z Was zauważyła moją tygodniową nieobecność na boisku. Powodem, tak jak podano w komunikacie, była śmierć bliskiej mi osoby, mojej ukochanej Babci, mojej najwierniejszej fanki i jednej z najważniejszych osób w moim życiu. Ten czas był dla mnie bardzo trudny i nadal jest. To ogromny ból, z którym mierzę się każdego dnia. Powrót na boisko w takich okolicznościach nie jest łatwy, towarzyszy mi dużo emocji, których nie da się tak po prostu wyłączyć. Mimo ogromnego zwycięstwa, które odnieśliśmy wczoraj, gdzieś we mnie wciąż jest cisza i brak tej radości, którą zwykle czuję w takich momentach. Piszecie do mnie pytając gdzie się podział mój uśmiech… wierzę, że wróci.
– napisał Bednorz, dziękując także sztabowi Projektu Warszawa oraz kibicom za wsparcie.