Jan Urban nie pozostawił żadnych wątpliwości — Nicola Zalewski, który pauzował w półfinale z Albanią z powodu nadmiaru żółtych kartek, we wtorek wyjdzie od pierwszej minuty. Jak zaznaczył selekcjoner, zawodnik Atalanty jest zbyt ważną postacią, by pozostawić go na ławce.
Zalewski wraca, kadra w komplecie
To piłkarz o takich umiejętnościach, że nie możemy sobie pozwolić, żeby nie wystąpił. Liczymy na niego bardzo
— podkreślił Urban.
Dodatkowym atutem ma być fakt, że Zalewski miał kilka dni więcej odpoczynku i powinien być w optymalnej dyspozycji.
Selekcjoner przekazał również świetne wieści dotyczące zdrowia drużyny — wszyscy zawodnicy są do jego dyspozycji. Urban przyznał, że choć Szwecja może mieć minimalną przewagę dzięki grze u siebie, potencjał obu zespołów jest bardzo zbliżony. Podkreślił też, że sztab przygotowuje drużynę na każdy możliwy przebieg meczu, włącznie z serią rzutów karnych.
Polacy dotarli do Sztokholmu w niedzielę i odbyli oficjalny trening na hybrydowej murawie. Szwedzi również są po zwycięstwie — w półfinale pokonali Ukrainę 3:1. We wtorek o 20:45 oba zespoły zagrają o wszystko: zwycięzca jedzie na mistrzostwa świata w USA, Kanadzie i Meksyku.