Avia Świdnik postawiła się Rakowowi Częstochowa w meczu, który miał być formalnością dla ekstraklasowego faworyta, a zamienił się w pełnokrwisty thriller.
Raków w półfinale Pucharu Polski
Raków prowadził połowy po trafieniu Jonatana Brauta Brunesa , ale Avia nie zamierzała składać broni. Gospodarze wyrównali w doliczonym czasie drugiej części spotkania, doprowadzając do dogrywki i wywołując euforię na trybunach wypełnionych kompletem kibiców.
Wspaniały moment w Świdniku!
— TVP SPORT (@sport_tvppl) March 5, 2026
W dogrywce Raków ponownie objął prowadzenie, ale nie możemy skreślać gospodarzy! 👀
🔴 📲 OGLĄDAJ #AVIRCZ ▶️ https://t.co/l3iMCgQXXw pic.twitter.com/lyxBCtd0xK
Dogrywka padła jednak łupem Rakowa, który zadał decydujący cios i wygrał 2:1, meldując się w półfinale. Mimo porażki Avia pokazała ogromny charakter: walczyła o każdą piłkę, nie przestraszyła się rywala z najwyższej półki i była o krok od sensacji, która przeszłaby do historii Pucharu Polski.
Kibice Avii dziękują swojej drużynie za walkę ❤️ pic.twitter.com/0j4SCQXCAL
— TVP SPORT (@sport_tvppl) March 5, 2026
W poprzednich dniach awans wywalczyły GKS Katowice, Górnik Zabrze oraz Zawisza Bydgoszcz. Losowanie par półfinałowych Pucharu Polski odbędzie się w piątek.
Avia Świdnik - Raków Częstochowa 1:2 po dogrywce
Bramki: 0:1 Jonatan Braun Brunes (45+5), Dawid Zawadzki (90+3), 1:2 Ariel Mosór (92)
Sędzia: Paweł Malec (Łódź) Widzów: 2 600