Na początku tygodnia zawodnicy Lechii przeszli badania medyczne i motoryczne, a w środę rozpoczęli treningi na boisku. Biało-zieloni, po odejściu Anglika Johna Carvera, nadal nie mają pierwszego szkoleniowca. W tej sytuacji zajęcia poprowadził dyrektor techniczny Blackwell.
Poza Carverem ze sztabu odeszło kilku trenerów, w tym jego asystent Radosław Bella, który trafił do Sigmy Ołomuniec.
Do sporych zmian doszło również w zespole. Po wypożyczeniach do swoich klubów wrócili Alex Paulsen, Anton Carenko, Maksym Diaczauk i Aleksandar Cirković, nie przedłużono umów z Bogdanem Sarnawskim i Miłoszem Kałahurem, natomiast rozwiązano kontrakty z Matejem Rodinem, Matusem Vojtko i Dawidem Kurminowskim.
W przypadku tego ostatniego klub pokusił się o wyjaśnienie. Podkreślono, że po spadku do 1. ligi obie strony miały prawo do jednostronnego rozwiązania umowy do 30 czerwca 2026 roku.
„Z uwagi na fakt, że Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu (CAS) wyznaczył Polskiemu Związkowi Piłki Nożnej termin na udzielenie odpowiedzi w sprawie odwołania się Lechii do 29 czerwca, należy przyjąć, że wyrok Trybunału w Lozannie nie zostanie wydany przed 30 czerwca. W konsekwencji Klub był zmuszony podjąć decyzję przed wydaniem rozstrzygnięcia w sprawie odwołania dotyczącego odjęcia pięciu punktów”
– wyjaśniono na oficjalnej stronie Lechii.
Dodano, że w takich okolicznościach klub nie mógł utrzymać kontraktu Kurminowskiego ze względu na wysokie wynagrodzenie oraz ryzyko finansowe, jakie wiązałoby się z dalszym obowiązywaniem umowy w przypadku, gdyby ostateczne rozstrzygnięcie Trybunału CAS nie było korzystne dla Lechii.
„W odpowiednim czasie Polski Związek Piłki Nożnej zostanie pociągnięty do odpowiedzialności za nieodwracalną szkodę poniesioną przez Lechię Gdańsk w wyniku zastosowania bezprawnej pięciopunktowej sankcji” – zapowiedziano.
Przy ostatnim komunikacie o odejściu Vojtko powtórzono tę „groźbę”, „PZPN zostanie pociągnięty do odpowiedzialności za nieodwracalne szkody poniesione przez nasz klub w konsekwencji ostatnich wydarzeń”.
Można się spodziewać, że 1 lipca na treningu zabraknie kolejnych zawodników. Najbardziej łakomym kąskiem są Kolumbijczyk Camilo Mena, Ukrainiec Iwan Żelizko i Bośniak Rifet Kapić, a zwłaszcza król strzelców poprzedniego sezonu ekstraklasy, autor 20 goli słowacki napastnik Tomas Bobcek.
Z wypożyczeni wrócili bramkarz Kacper Gutowski, obrońca Elias Olsson (Wieczysta Kraków) oraz pomocnik Bartosz Szczepankiewicz (Sokół Kleczew). Z juniorów z pierwszą drużyną trenują Dorian Sinkiewicz, Martin Szczerbiński, Antoni Ziółkowski i Wojciech Madej.
W sumie w środę ćwiczyło tylko 16 piłkarzy, w tym dwóch bramkarzy. Nie było Bobceka, Meny, Kapicia i Bujara Pllany, a także rekonwalescentów: Alvisa Jaunzemsa, Bogdana Wjunnyka oraz Olssona.
Lechia, na której ciąży zakaz transferów przychodzących, nie przedstawiła planu letnich przygotowań. Można zatem założyć, że biało-zieloni nie wyjadą na zgrupowanie. Na liście sparingpartnerów są tylko dwie drużyny – Petrolul Ploeszti i Olimpia Grudziądz.