Sytuacja piłkarzy Legii Warszawa w Ekstraklasie staje się coraz bardziej nieciekawa. Drużyna w lidze nie wygrała już od dwunastu meczów, cały czas znajduje się w strefie spadkowej, a kibice tracą cierpliwość, czego dają wyraz na trybunach. Podobnie było w piątkowy wieczór, gdy Legia tylko zremisowała 1:1 w Katowicach.
Kibicom Legii puszczają nerwy
Po ostatnim gwizdku legioniści usłyszeli m.in. groźby pod swoim adresem. Sytuacja była na tyle napięta, że drużyna zrezygnowała z podejścia pod sektor kibiców. Głos w sprawie zabrał kapitan zespołu, Bartosz Kapustka, który nie ukrywał, że reakcja fanów przekroczyła dopuszczalne granice.
Myślę, że to gruba przesada. Oczywiście rozumiem zdenerwowanie ludzi, my też jesteśmy sfrustrowani. Rozumiem naszych kibiców, którzy za nami jeżdżą i chcą wspierać nas i Legię Warszawa. Czasem padną mocne słowa, ale na pewno nie powinny być aż tak ekstremalne
- powiedział piłkarz w rozmowie z "Canal +".
Legia za tydzień zmierzy się na Łazienkowskiej z jedną z rewelacji tego sezonu - Wisłą Płock. Obecnie stołeczna drużyna znajduje się na 16. miejscu z 21 punktami. Mniej uzbierały tylko drużyny Widzewa Łódź i Bruk-betu Termalica Nieciecza, ale obie mogą wyprzedzić Legię jeszcze w tej kolejce Ekstraklasy.