Gospodarze objęli prowadzenie w 13. minucie po zbyt krótkim wybiciu głową przez Arsenicia, które skończyło się celnym strzałem z woleja Davida Durisa. Raków odpowiedział golem w 37. minucie, po kompromitującym błędzie bramkarza Żiliny. Minął się on z piłką wychodząc z pola karnego i Patrykowi Makuchowi pozostało tylko wbić ją do pustej bramki.
Wynik podwyższył kuzyn słynnego Erlinga Haalanda, Jonatan Braut Brunes, dobijając strzał Karola Struskiego w 52. minucie. Wreszcie na 1:3 wynik ustalił Lamine Diaby-Fadiga przy asyście Leonardo Rochy. Gospodarze mieli w ciągu meczu kilka dogodnych sytuacji do strzelenia gole i prawdę mówiąc, ich kibice mogą być zszokowani, że ostatecznie zakończyło się ponownie wysoką porażką.
31.07.2025, Żylina
MSK Żilina - Raków Częstochowa 1:3
Bramki: Duris 13 - Makuch 37, Braut Brunes 52, Diaby-Fadiga 73
Wynik dwumeczu: 2:6, awans Rakowa
Zilina: Belko - Kopasek, Roginić, Kasa, Narimanidze, Bari (77. Hranica) - Fasko (57. Ilko), Gidi, Kacer (69. Prokop), Kapralik (57. Datko) - Duris (57. Adang).
Raków: Trelowski - Konstantopoulos, Arsenić, Svarnas - Tudor, Repka (76. Racovitan), Struski, Ameyaw (68. Diaby-Fadiga), Makuch (46. Jesus Diaz), Otieno (62. Amorim) - Braut Brunes (62. Leonardo Rocha).
Żółte kartki: Repka - Roginić.
Sędziował: Genc Nuza (Kosowo)
Widzów: ok. 4 tys.