Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Sport

Pucharowe emocje z polskimi drużynami. Czwórka z ambicjami do Europy

Cztery polskie drużyny zagrają w czwartek w ostatniej rundzie przed fazą ligową europejskich pucharów. Piłkarze Lecha Poznań zmierzą się z KRC Genk w Lidze Europy, zaś teoretycznie słabszych rywali mają w Lidze Konferencji Raków Częstochowa, Jagiellonia Białystok i Legia Warszawa.

Porażka Lecha w dwumeczu z Crveną Zvezdą Belgrad w trzeciej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów sprawiła, że polskim kibicom - właściwie zgodnie z tradycją - pozostało emocjonować się występami na niższych szczeblach rozgrywek UEFA, czyli w Lidze Europy i Lidze Konferencji.

Reklama

Polskie kluby walczą o puchary

Poznański zespół „spadł” do czwartej rundy Ligi Europy. Zadanie ma dość trudne, zmierzy się bowiem z belgijskim KRC Genk. Pierwsze spotkanie odbędzie się na stadionie „Kolejorza”, początek o godz. 20.30. Jeżeli mistrz Polski nie poradzi sobie również i z tą przeszkodą, wystąpi w fazie ligowej (zasadniczej) najmniej prestiżowej Ligi Konferencji.

W Lidze Europy występowała w tym sezonie Legia, ale nie sprostała cypryjskiemu AEK Larnaka. To oznacza przesunięcie warszawskiej drużyny do Ligi Konferencji i spotkania w ostatniej rundzie ze szkockim Hibernian FC, który wyeliminował po dogrywce Partizana Belgrad. Zdobywcy Pucharu Polski pierwszy mecz rozegrają w Edynburgu - początek o 21.00.

Lepiej radziły sobie dotychczas Jagiellonia i Raków, ale obie drużyny grały od początku (w ich przypadku - od drugiej rundy) w kwalifikacjach Ligi Konferencji. Kolejnymi rywalami będą - odpowiednio - Dinamo Tirana i Arda Kyrdżali. Drużyna Adriana Siemieńca wyeliminowała w poprzedniej fazie duński Silkeborg IF, zwyciężając 1:0 na wyjeździe i remisując 2:2 u siebie w rewanżu. Białostoczanie będą gospodarzami pierwszego spotkania z drużyną z Albanii (20.15), która niespodziewanie poradziła sobie - po dogrywce - z dysponującym mocnym składem Hajdukiem Split.

Raków odrobił natomiast straty z Częstochowy z Maccabi Hajfa (0:1) i w rozegranym na neutralnym terenie - w węgierskim Debreczynie - rewanżu pokonał izraelską ekipę 2:0. O tym spotkaniu było głośno z uwagi na wydarzenia na trybunach i m.in. antypolski transparent kibiców Maccabi. UEFA wszczęła już postępowanie dyscyplinarne wobec obu klubów.

Z bułgarską Ardą, która okazała się lepsza w dwumeczu od litewskiego Żalgirisu Kowno, drużyna Marka Papszuna pierwsze spotkanie także rozegra przed własną publicznością, początek o 21.00. Wicemistrz Polski wydaje się zdecydowanym faworytem tej rywalizacji.

Źródło: pap, niezalezna.pl
Reklama