Decyzję w tej sprawie podjął w czwartek zarząd norweskiej stolicy. Nocna sprzedaż po godz. 3.00 będzie możliwa nie tylko w śródmieściu, ale także w lokalach poza centrum, które w pierwotnej propozycji były wykluczone. Bary będą musiały udowodnić, że regularnie transmitują wydarzenia sportowe. W praktyce oznacza to, że tzw. puby piłkarskie w całym mieście będą mogły ubiegać się o zgodę na całodobową sprzedaż alkoholu podczas mundialu rozgrywanego w USA, Kanadzie i Meksyku.
Obecnie norweskie przepisy należą do najbardziej restrykcyjnych w Europie. Alkohol powyżej 4,7 proc. można kupić w sklepach do godz. 18.00, słabszy do 20.00, a w lokalach serwowany jest maksymalnie do godz. 3.00.
Pomysł władz Oslo stoi jednak w sprzeczności z poglądami większości norweskiej opinii publicznej. Z sondażu opublikowanego pod koniec marca przez dziennik „Aftenposten” wynika, że 49 procent mieszkańców kraju sprzeciwia się nocnej sprzedaży alkoholu podczas mundialu, a popiera ją 42 proc. pytanych.
Decyzję magistratu Oslo ma potwierdzić pod koniec kwietnia rada miasta.
Reprezentacja Norwegii, wracająca na mundial po 28 latach, rozpocznie turniej meczem z Irakiem, który dotychczas tylko raz wystąpił w mistrzostwach świata – 40 lat temu w Meksyku. 17 czerwca o północy czasu w Oslo reprezentacje spotkają się w Bostonie. Sześć dni później o 2.00 w nocy na stadionie w New Jersey norweska drużyna zagra z Senegalem, a 26 czerwca trzeci mecz fazy grupowej przeciwko Francji rozegrany zostanie w Kansas City o 21.00.