Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Sport

Najpierw podpadł Polakom, teraz rozwścieczył piłkarzy Realu. Vincic znów wypaczył wynik?

Real Madryt odpadł z Ligi Mistrzów po dramatycznym meczu w Monachium. Bayern po emocjonującej końcówce spotkania wygrał 4:3, ale duży wpływ na wynik miała decyzja Slavko Vincica o wyrzuceniu z boiska Eduardo Camavingi. Słoweński arbiter, który był antybohaterem finału baraży o mundial pomiędzy Szwecją i Polską ponownie znalazł się w centrum uwagi.

Real Madryt po raz drugi z rzędu odpadł w ćwierćfinale Ligi Mistrzów, tym razem po dramatycznym dwumeczu z Bayernem Monachium. Rewanż w Monachium zakończył się wynikiem 4:3 dla gospodarzy, a kluczowym momentem okazała się kontrowersyjna druga żółta kartka dla Eduardo Camavingi w 86. minucie.

Vincic pomógł Bayernowi awansować?

Jak podkreślają hiszpańskie media, decyzja sędziego Slavko Vincića „pogrzebała nadzieje Realu na awans”, bo chwilę po osłabieniu Królewskich Bayern zdobył gola na 3:3, a następnie dołożył trafienie na 4:3.

Nie można wyrzucić zawodnika z boiska za coś takiego; wydaje mi się, że sędzia nie wiedział, że Camavinga miał już żółtą kartkę i tym samym zaprzepaścił naszą szansę na awans

– ocenił po meczu trener Realu Arbeloa.

Po końcowym gwizdku arbitra na murawie wybuchła awantura, a Vincic postanowił pokazać jeszcze czerwoną kartkę dla Ardy Gulera. 

Słoweniec był antybohaterem finału baraży pomiędzy Szwecją i Polską, ale pomimo tego został nominowany do wyjazdu na piłkarskie mistrzostwa świata, a w środę prowadził szlagierowe spotkanie w Champions League. Kwestia, czy UEFA przestanie promować tak słabego arbitra po kolejnym jego "popisie" pozostaje otwarta.

Źródło: pap, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej