Egipt rozpoczął spotkanie znakomicie, szybko obejmując prowadzenie po trafieniu Mahmouda Sabera, który wykorzystał błąd irańskiej defensywy. Iran odpowiedział równie szybko – Ramin Rezaeian dopadł do odbitej piłki i mocnym strzałem wyrównał wynik. W pierwszej połowie doszło także do kluczowego momentu: Mehdi Taremi nie wykorzystał rzutu karnego, zatrzymany przez dobrze dysponowanego egipskiego bramkarza. W drugiej części gry tempo nieco spadło, ale to, co wydarzyło się w doliczonym czasie, przeszło najśmielsze oczekiwania.
Dramatyczna końcówka i decyzja Marciniaka
W ostatnich minutach Iran był o włos od zwycięstwa. Najpierw Taremi trafił w słupek, a chwilę później Shoja Khalilzadeh zdobył bramkę, która mogła odmienić losy grupy. Po analizie VAR gol został jednak anulowany z powodu minimalnego spalonego.
Szymon Marciniak znów będzie bohaterem kontrowersji. Nie uznany gol Iranu w dramatycznej 96. minucie! Był tam spalony?? pic.twitter.com/IUb5PYXge3
— Michał Pol (@Polsport) June 27, 2026
W samej końcówce Saeid Ezatolahi trafił jeszcze w poprzeczkę, co tylko podkreśliło skalę emocji. Szymon Marciniak prowadził mecz pewnie i konsekwentnie, a jego decyzje – w tym anulowanie bramki – okazały się kluczowe dla ostatecznego układu tabeli.