Trener Legionistów z respektem wypowiadał się o cypryjskim rywalu przed czwartkowym meczem. "Po obejrzeniu spotkań Cypryjczyków w Europie nie jestem zdziwiony, że byli w stanie wyeliminować Partizan i NK Celje. Mają dobrego trenera i doświadczonych piłkarzy, którzy znają rywalizację na arenie europejskiej" - mówił Edward Iordanescu.
Legia z kłopotami na Cyprze
Pomimo tych ostrożnych zapowiedzi to Legia doskonale rozpoczęła i potrzebowała niewiele ponad minutę by objąć prowadzenie. Niestety trafienie Nsame zostało anulowane z powodu pozycji spalonej. To gospodarze pomimo przewagi zdobywców Pucharu Polski zdobyli pierwszego gola - Kacpra Tobiasza pokonał Yerson Chacon.
Legia odpowiedziała błyskawicznie, a tym razem trafienie Nsame nie wzbudziło żadnych zastrzeżeń sędziów.
𝐉𝐞𝐚𝐧-𝐏𝐢𝐞𝐫𝐫𝐞 𝐍𝐬𝐚𝐦𝐞. Po prostu.
— TVP SPORT (@sport_tvppl) August 7, 2025
Legia szybko odpowiedziała na stratę gola!
🔴 📲 OGLĄDAJ #AEKLEG ▶️ https://t.co/oFQhM1sGZQ pic.twitter.com/l2rZZj9oHT
Niestety niedługo po rozpoczęciu drugiej części meczu AEK znów prowadził, a "katem" Legii okazał się były snajper Radomiaka - Karol Angielski. Polska drużyna grała dość chaotycznie, miała problem z konstruowaniem akcji, a gospodarze podwyższyli prowadzenie. Piękną bramkę strzelił Chacon.
Tuż po starcie drugiej połowy...
— TVP SPORT (@sport_tvppl) August 7, 2025
𝐊𝐚𝐫𝐨𝐥 𝐀𝐧𝐠𝐢𝐞𝐥𝐬𝐤𝐢 wyprowadza AEK Larnaka na prowadzenie.
🔴 📲 OGLĄDAJ #AEKLEG ▶️ https://t.co/oFQhM1sGZQ pic.twitter.com/EEsBOacCMg
Legia wyglądała na zagubioną i znów straciła gola. Wynik zaczął wyglądać katastrofalnie. Tobiasza pokonał samobójczym strzałem nowy nabytek stołecznej ekipy Mileta Rajovic. Na domiar złego czerwoną kartkę w doliczonym czasie gry obejrzał Bartosz Kapustka. To dopiero pierwsza porażka "Wojskowych" w tym sezonie, ale może okazać się bardzo bolesna, a rewanż na Łazienkowskiej jawi się jako bardzo trudny.
AEK Larnaka - Legia Warszawa 4:1
Bramki: Y.Chacon 16', 79', K. Angielski 49', M. Rajovic 85' [sam.] - J. Nsame 19'
Czerwona kartka: B. Kapustka 90'+8