Trener Legii Edward Iordanescu - pomimo zaliczki polskiego zespołu z pierwszego meczu - uważał, że przed rewanżowym meczem z Hibernianem nic nie jest przesądzone.
Legia uratowała się przed porażką
Najważniejsze dla mnie jest, abyśmy wyszli na boisko z odpowiednim nastawieniem. Nawet gdybyśmy w pierwszym meczu w Szkocji wygrali 3:0, to nie powiedziałbym, że jesteśmy już w kolejnej rundzie. W tej sytuacji naprawdę wszystko jest otwarte
- oznajmił rumuński szkoleniowiec.
Legioniści na boisku udowodnili, że faktycznie: nawet zwycięstwo w wyjazdowym meczu nie zapewnia komfortu w rewanżu na własnym boisku. Bramkarz Kacper Tobiasz już w pierwszej minucie musiał obrobić strzał, który oddał Warren O'Hora. Goście zdominowali początek meczu, a był to dopiero wstęp do późniejszych dramatycznych wydarzeń na Łazienkowskiej.
W 13. min. Bartosz Kapustka podał do Wahana Biczachczjana, który ze skraju pola karnego lewą nogą strzelił gola na 1:0, ale Hibernian z nawiązką odrobił straty na początku drugiej połowy i wywalczył kilka rzutów rożnych. Po jednym z nich gola głową strzelił rosły środkowy obrońca Rocky Bushiri. Z narożnika dośrodkowywał Nicky Cadden.
Sektor kibiców gości wybuchł radością w 59. min., gdy Martin Boyle wbiegł w pole karne, wykorzystał niezdecydowanie obrońców Legii i strzelił gola na 2:1. Legioniści nie otrząsnęli się jeszcze po utracie bramki i już po chwili przegrywali 1:3. Wprowadzony z ławki rezerwowych Miguel Chaiwa przedryblował kilku obrońców, wbiegł w pole karne i umieścił piłkę w bramce.
Tobiasz w 70. min. nogami obronił strzał Josha Mulligana, a po chwili zatrzymał uderzenia Boyle'a i Kierona Bowiego. Boyle mógł strzelić pięknego gola, ale z 30 metrów trafił w poprzeczkę, gdy bramkarz Legii był źle ustawiony.
Sytuacja gospodarzy wydawała się być beznadziejna, ale w doliczonym czasie Ruben Vinagre dośrodkował z lewego skrzydła, a Juergen Elitim strzelił gola na 2:3 i doprowadził do dogrywki. Pierwszy celny strzał w dogrywce oddał Migouel Alfarela. Później piłka przeleciała nad poprzeczką po uderzeniu Petara Stojanovica. W 98. min. przytomnie w polu karnym zachował się rezerwowy napastnik Legii Mileta Rajovic, który strzelił gola na 3:3.
Tobiasz uratował jeszcze raz swój zespół w doliczonym czasie, gdy odbił piłkę, która zmierzała do bramki po strzale głową Bowiego. Legia trzeci raz z rzędu zagra w Lidze Konferencji. W poprzednim sezonie doszła do ćwierćfinału tych rozgrywek i odpadła z Chelsea Londyn.
Legia Warszawa - Hibernian Edynburg 3:3 po dogrywce
Bramki: 1:0 Wahan Biczachczjan (13), 1:1 Rocky Bushiri (50-głową), 1:2 Martin Boyle (59), 1:3 Miguel Chaiwa (61), 2:3 Juergen Elitim (90+3), 3:3 Mileta Rajovic (98)
Czerwona kartka - Legia: Jan Ziółkowski (115-za drugą żółtą)
Sędzia: Lawrence Visser (Belgia). Widzów: 27 659
Pierwszy mecz - 2:1 dla Legii. Awans - Legia