Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Sport

Czy Lech utrzyma pozycję lidera? W piątek wraca ekstraklasa

Po 46 dniach przerwy w piątek na ligowe boiska wracają piłkarze ekstraklasy. Zapowiada się ciekawa wiosna - Lech chce utrzymać pozycję lidera, ale grupa pościgowa jest liczna. Marsz z dołu tabeli po fatalnej jesieni zamierza rozpocząć Legia. Głośne transfery przeprowadził Piast.

Autor:

W pierwszej części sezonu piłkarze PKO BP Ekstraklasy rozegrali 19 kolejek. Lider Lech ma 41 punktów i spędził zimę z przewagą czterech nad drugą Pogonią Szczecin oraz sześciu nad Rakowem Częstochowa i Radomiakiem. Beniaminek z Radomia był największą rewelacją rundy jesiennej.

Lech, Raków i Pogoń przystąpią do wiosennej części rozgrywek wzmocnione. "Kolejorz" sprowadził Norwega Kristoffera Velde, ponadto do drużyny może zostać wypożyczony z Fortuny Duesseldorf reprezentant Polski Dawid Kownacki, który większość kariery spędził właśnie w Lechu.

Wprawdzie kontrakt z Wolfsburgiem podpisał Jakub Kamiński, ale robiący błyskawiczne postępy pomocnik wyjedzie do Niemiec dopiero latem.

Z rozmachem działa na rynku transferowym Raków, aktualny wicemistrz kraju. Drużynę wzmocnili m.in. rumuńscy piłkarze - Deian Sorescu z Dinama Bukareszt i Bogdan Racovitan z FC Botosani, a także młodzieżowy reprezentant Polski Szymon Czyż.

Dla drużyny z Częstochowy bardzo ważne jest pozostanie w klubie trenera Marka Papszuna, kuszonego wcześniej przez Legię.

Pogoń do walki o mistrzostwo kraju przystąpi wzmocniona m.in. reprezentantem Armenii Wahanem Biczachczjanem, świetnie spisującym się w sparingach.

Kłopoty może mieć natomiast Radomiak. Wprawdzie jesienią pokazał, że radzi sobie z wieloma przeciwnościami losu, ale drużyna - przynajmniej na razie - jest osłabiona. Do Piasta Gliwice odszedł podstawowy pomocnik Michał Kaput, na dodatek kontuzji doznał Portugalczyk Filipe Nascimento.

Sygnałem ostrzegawczym może być niedawna sparingowa porażka 0:4 z Legią, z którą przecież Radomiak w ostatniej kolejce 2021 roku wygrał w Warszawie 3:0.

Właśnie fatalna postawa stołecznego zespołu jest największym wydarzeniem tego sezonu i jedną z największych sensacji w polskim futbolu w XXI wieku.

Warszawska drużyna poniosła aż 13 porażek, od początku sezonu prowadziło ją trzech różnych trenerów i z dorobkiem 15 punktów zajmuje przedostatnie miejsce. Wyprzedza jedynie Bruk-Bet Termalicę Nieciecza (12 pkt) - oba zespoły mają spotkanie zaległe, właśnie ze sobą.

W tym trudnym dla mistrzów Polski czasie sięgnięto po klubowe legendy. W połowie grudnia trenerem został Aleksandar Vukovic, a dwa tygodnie później funkcję dyrektora sportowego powierzono Jackowi Zielińskiemu.

Drużynę wzmocnił m.in. wypożyczony z Unionu Berlin Paweł Wszołek, który jeszcze niedawno grał na Łazienkowskiej. Wywalczył mistrzostwo Polski w 2020 i 2021 roku.

Natomiast z Piasta ściągnięto Patryka Sokołowskiego, który jest... wychowankiem Legii. W ostatnich latach zyskał opinię jednego z najlepszych środowych pomocników ligi. W obecnym sezonie zagrał we wszystkich meczach w pełnym wymiarze czasowym i zdobył pięć bramek.

Kibice drużyny z Gliwic, mimo odejścia Sokołowskiego, mogą jednak z optymizmem oczekiwać wznowienia sezonu. Działacze dwunastego w tabeli Piasta postarali się o imponujące, przynajmniej "na papierze", transfery.

Nie brakuje głosów, że to właśnie Piast jest królem zimowego polowania na rynku transferowym. Szczególnie groźna powinna być formacja ataku - bolączka gliwiczan w rundzie jesiennej.

Pozyskano m.in. estońskiego napastnika Rauno Sappinena, który w lipcu - w barwach Flory Tallinn - strzelił gola Legii na Łazienkowskiej w eliminacjach Ligi Mistrzów. Natomiast po latach gry w zagranicznych klubach, głównie duńskich, do klubu wrócił doświadczony Kamil Wilczek.

Ponadto sprowadzono wspomnianego Kaputa z Radomiaka, macedońskiego pomocnika Tihomira Kostadinova oraz wysokiego (197 cm) austriackiego obrońcę Constantina Reinera.

W innych klubach tez nie brakowało ciekawych transferów. Zamykający tabelę Bruk-Bet Termalica, prowadzony od niedawna przez Czecha Radoslava Latala, pozyskał grającego ostatnio w Turcji Bośniaka Zvonimira Kozulja, który w przeszłości był gwiazdą Pogoni Szczecin i słynął z efektownych goli.

Śląsk Wrocław sięgnął m.in. po piłkarza polskiej kadry młodzieżowej Dennisa Jastrzembskiego (z Herthy Berlin) i reprezentanta Islandii Daniela Gretarssona.

Kibice Wisły Kraków będą oklaskiwać np. Gwinejczyka Momo Cisse, wypożyczonego z VfB Stuttgart, natomiast Zagłębie Lubin wzmocnił m.in. znany reprezentant Czarnogóry Aleksander Scekic.

W ostatnim czasie – na szczęście - niewiele było informacji o problemach z COVID-19 w poszczególnych klubach, więc jest nadzieja, że uda się w miarę sprawnie dokończyć sezon.

Psikusa może natomiast sprawić zimowa aura. Wprawdzie kluby dysponują podgrzewanymi murawami, ale w razie ewentualnej śnieżycy może być kłopot z przeprowadzeniem zawodów.

Na piątek zaplanowano dwa spotkania. O godz. 18 Bruk-Bet Termalica podejmie Jagiellonię, a o 20.30 Zagłębie zmierzy się z Legią. Najbliższa kolejka potrwa do poniedziałku.

Mistrz kraju zostanie wyłoniony najpóźniej 22 maja.

Z ekstraklasy spadną tym razem trzy drużyny (w poprzednim, w związku z poszerzeniem najwyższej klasy, tylko jedna), których miejsce zajmą trzy ekipy z pierwszej ligi.

Autor:

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane