Dziś w meczu 1/8 finału polscy piłkarze przegrali 1:3 z broniący tytułu mistrza świata Francją i odpadli z dalszej gry na mundialu w Katarze. Pomimo porażki, Polacy zaprezentowali się z dobrej strony, stworzyli kilka dogodnych sytuacji i przez dużą część meczu nie ustępowali piłkarsko Francuzom.
Dla oglądających polską reprezentację na mundialu, sposób, w jaki piłkarze zagrali z Francją był sporym zaskoczeniem po tym, co Polacy zaprezentowali w meczach fazy grupowej, w szczególności z Argentyną, grając niezwykle zachowawczo.
- Dwóch głównych wygranych ma nasza drużyna po tym turnieju. Wojciech Szczęsny i Bartosz Bereszyński. Mimo wszystko Czesław Michniewicz też na "+". W grupie za wynik. Dziś za styl. Na "+" także Glik, Cash, Zieliński, Krychowiak, Bielik. No i "Lewy" w końcu strzelił na MŚ!
- napisał dzisiaj na Twitterze minister sportu i turystyki, Kamil Bortniczuk.
Dwóch głównych wygranych ma nasza drużyna po tym turnieju. Wojciech Szczęsny i Bartosz Bereszyński.
— Kamil Bortniczuk (@KamilBortniczuk) December 4, 2022
Mimo wszystko Czesław Michniewicz też na "+".
W grupie za wynik. Dziś za styl.
Na "+" także Glik, Cash, Zieliński, Krychowiak, Bielik.
No i "Lewy" w końcu strzelił na MŚ!
Cezary Kulesza, prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej, przyznał, że "wyjście z grupy po raz pierwszy od 36 to jednak sukces" i podziękował trenerowi, piłkarzom oraz kibicom.
Dla naszej reprezentacji to koniec Mundialu, ale kończymy go z podniesionymi głowami. Przeciwko Francji mieliśmy swoje okazje, mistrzowie świata byli po prostu silniejsi. Wyjście z grupy, pierwsze od 36 lat, to jednak sukces. Dziękuję za to trenerowi, piłkarzom i naszym kibicom🇵🇱
— Cezary Kulesza (@Czarek_Kulesza) December 4, 2022