Mówiąc o następnym spotkaniu, w którym jej rywalką będzie Amerykanka Jessica Pegula, Świątek stwierdziła, że jest ona zawsze trudną przeciwniczką.
- Muszę się przygotować, obejrzeć jej mecze - dodała.
Po raz kolejny w Rzymie Świątek podkreśliła, że doskonale rozumie się z nowym trenerem Francisco Roigem.
Raszynianka miała w czasie pojedynku z Osaką bardzo duże wsparcie ze strony kibiców, wśród których było wielu Polaków, entuzjastycznie zagrzewających ją do walki.
Kiedy po meczu odjeżdżała spod kortu pożegnało ją kilkadziesiąt osób, które skandowały: "dziękujemy".
Polscy kibice zgodnie bardzo wysoko ocenili grę Świątek zaznaczając, że dawno nie widzieli jej w tak dobrej formie. Zwracali uwagę na to, że determinacja Polki wyraźnie osłabiała jej rywalkę, która w drugim secie popełniała coraz więcej błędów i chwilami wydawała się bezradna.
Uwaga polskich kibiców była na trybunach często kierowana pod adresem Tomasza Wiktorowskiego, trenera Osaki, który w latach 2021-2024 pracował ze Świątek.