Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Sport

Natalia Bukowiecka zmierzy się z rekordem Polski. Mocny powrót w Toruniu

Natalia Bukowiecka rozpoczęła nowy sezon od mocnego występu. Rekordzistka Polski w biegu na 400 metrów z czasem 50,97 nie tylko zajęła drugie miejsce w Orlen Copernicus Cup w Toruniu, ale też zapewniła sobie start na halowych mistrzostwach świata. Bukowiecka ma ambitne plany na najbliższe miesiące.

Natalia Bukowiecka zajęła drugie miejsce w biegu na 400 metrów podczas mityngu Orlen Copernicus Cup w Toruniu. Polka uzyskała czas 50,97, wypełniając minimum na halowe mistrzostwa świata, które w marcu odbędą się w tej samej hali.

Bukowiecka pewna startu na mistrzostwach świata

W tym sezonie chcę poprawić rekord Polski i znaleźć się w finale mistrzostw globu

– podkreśliła medalistka olimpijska.

Zawodniczka zaznaczyła, że bieg w Toruniu był dla niej wartościowym sprawdzianem.  "Na stadionie i w hali biega się trochę inaczej. Ten start był jednak bardzo zbliżony do stadionowego. Po 200 metrach trzeba było zbiec z toru, ale zrobiłam to jako pierwsza. Kontrolowałam rywalizację, choć na końcówce trochę zabrakło. To kwestia czasu" – oceniła.

Bukowiecka przyznała, że uzyskanie minimum daje jej komfort psychiczny na miesiąc przed globalnym czempionatem.

Ten pierwszy start był trudny o tyle, że dopiero zaczęłam sezon i jeszcze nie miałam jak wypełnić minimum. Nie wiedziałam też sama po sobie, ile mogę pobiec

 – powiedziała rekordzistka Polski.

Zaskoczyła ją zwyciężczyni biegu, Słowaczka Emma Zapletalova (50,90). "Za bardzo się rozluźniłam na końcu i mnie zaskoczyła" – przyznała Bukowiecka. Podkreśliła również, jak duże znaczenie miał doping kibiców. "Było je naprawdę czuć. Mam nadzieję, że na mistrzostwach świata będzie podobnie" – dodała.

Zrobię dużo więcej treningów w hali. Dopiero wróciłam ze zgrupowania w RPA, więc muszę się „obiegać”. Rywalki mają już więcej startów, a mimo to byłam blisko Słowaczki. Potrzebuję tylko pewności siebie i będzie dobrze

– podsumowała.

Jej cele na sezon halowy pozostają jasne: poprawienie rekordu Polski (50,83 z 2023 roku) i awans do finału mistrzostw świata

Źródło: pap, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane