Stany Zjednoczone „nie chciałyby wpływać na sportowców (Iranu)”, pragnących uczestniczyć w nadchodzących mistrzostwach FIFA - zadeklarował w czwartek prezydent USA Donald Trump w Gabinecie Owalnym.
Rubio powiedział z kolei, że nikt z USA nie powiedział Iranowi, że nie może uczestniczyć w zawodach.
- Problem z Iranem nie dotyczyłby ich sportowców. Dotyczyłby pewnych innych osób, które chcieliby ze sobą zabrać, niektóre z nich mające powiązania z IRGC (Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej). Możemy nie być w stanie im na to pozwolić
- dodał.
Podkreślił, że to do Iranu należy decyzja w sprawie tego, czy piłkarze przybędą do USA. - Nie mogą zabrać do naszego kraju grupy terrorystów IRGC i udawać, że to dziennikarze i trenerzy sportowi - kontynuował sekretarz stanu.
Zapewnił też, że doniesienia o tym, że Włochy miałyby zastąpić Iran w mistrzostwach, to spekulacje.
W środę „Financial Times” napisał, że pochodzący z Włoch specjalny wysłannik USA ds. globalnych partnerstw Paolo Zampolli zwrócił się do FIFA z wnioskiem o włączenie włoskiej kadry do tegorocznych piłkarskich mistrzostw świata w miejsce Iranu.
Iran po ataku USA i Izraela zadeklarował, że nie wyśle swojej kadry na mistrzostwa do Stanów Zjednoczonych. W środę jednak zadeklarował, że jest gotowy wziąć udział w turnieju. Trump mówił z kolei, że irańska kadra jest mile widziana, lecz sugerował, że może nie być w stanie zapewnić jej bezpieczeństwa.
Prezes FIFA Gianni Infantino zapowiadał jednak, że irańska drużyna „na pewno” weźmie udział w turnieju. Według obecnego terminarza Irańczycy mają rozgrywać swoje mecze na stadionach w Los Angeles i Seattle.