Ryan Crouser dopiero w ostatnim pchnięciu przekroczył niesamowitą granicę 23 metrów. Amerykanin, pchając na 23,30 ustanowił rekord olimpijski. To wynik tylko o 7 cm niższy niż ustanowiony w czerwcu tego roku przez Crousera rekord świata.
Konkurs pchnięcia kulą mężczyzn miał bardzo wysoki poziom. Drugi w stawce był rodak Crousera, Joe Kovacs (22,65), a trzeci - Nowozelandczyk Tomas Walsh (22,47), który osiągnął najlepszy wynik w tym sezonie.
To drugi złoty krążek olimpijski w karierze Ryana Crousera.
Polakom we wtorkowych eliminacjach nie udało się dostać do finału. Michał Haratyk zajął ostatecznie 13., Konrad Bukowiecki - 23. miejsce.