Brak wzmianki o obecności prezydenta Karola Nawrockiego podczas transmisji ceremonii otwarcia igrzysk olimpijskich w TVP wywołał lawinę - w większości nieprzychylnych - komentarzy. Chociaż dyrektor TVP Sport Jakub Kwiatkowski zapewniał, że nie ma żadnych odgórnych wytycznych w kwestii głowy państwa, to fakt, że w transmisji wymieniono ministra sportu, a pominięto prezydenta dała widzom do myślenia.
Fala krytyki po transmisji w TVP
Sprawę jednoznacznie skomentował Włodzimierz Szaranowicz, będący jedną z ikon sportowego dziennikarstwa.
Jeśli posiadali wiedzę o obecności pana prezydenta, to należało to odnotować podczas transmisji
- nie pozostawił wątpliwości w rozmowie z "Faktem".
"Nie mam wątpliwości, że osoby komentujące to wydarzenie powinny mieć wiedzę o planowanej obecności prezydenta. Kancelaria Prezydenta przekazuje takie informacje i można je bez trudu pozyskać" - dodał Szaranowicz.
Karol Nawrocki odniósł się do sprawy w żartobliwym tonie, a zrobił to w rozmowie... z dziennikarzem TVN. "Mam nadzieję, że pana redaktora stacja zauważyła moją obecność na otwarciu Igrzysk Olimpijskich, bo słyszałem, że TVP nie zauważyła" - skwitował prezydent wpadkę nadawcy publicznego.