O kuriozalnej sytuacji informuje serwis weszlo.com, który pisze o meczu rozgrywanym w środę wieczorem na bocznym boisku Polonii Warszawa przy ulicy Konwiktorskiej. Grały drużyny "okręgówki" Wilczur Gołotczyzna i Grom Lipowo.
Nagle około 20 minuty mecz został przerwany. Okazało się bowiem, że boisko zostało zarezerwowane przez parlamentarzystów, którzy także lubią pokopać piłkę.
– Według umowy z Kancelarią Sejmu, w każdą środę w tygodniu sejmowym, o 20.30 grają tam politycy. Tak wynika z grafiku wynajmu – tłumaczy Marek Kwiatkowski, dyrektor ośrodka Polonia, który zarządza obiektem.
Jacek Sowa z Mazowieckiego Związku Piłki Nożnej potwierdza to w rozmowie z tvnwarszawa. – Po kilku minutach meczu na murawie pojawiło się 6 parlamentarzystów. Zażądali dostępu do boiska. Zwrócili się o pomoc do administracji obiektu. Finalnie piłkarze Gromu i Wilczura opuścili boisko po interwencji pani administrator i dwóch ochroniarzy.