Srebrny zdobyli kolarze w drużynowym wyścigu torowym na 4 km, a brązowy - Adam Królikiewicz na koniu Picador, zwanym także "Maćkiem" w jeździeckim konkursie skoków przez przeszkody.
Józef Lange, Franciszek Szymczyk, Jan Łazarski i Tomasz Stankiewicz dali się wyprzedzić jedynie włoskiej drużynie jadącej w składzie: Alfredo Dinale, Francesco Zucchetti, Angelo di Martino i Aurelio Menegazzie.
Królikiewiczowi do srebrnego medalu, który zdobył Włoch Tommaso Lequino di Assaba zabrakło zaledwie 1,25 pkt. Mistrzem olimpijskim został Szwajcar Alphonse Gemusens.
Zdaniem obserwatorów urodzonemu we Lwowie, w wielodzietnej rodzinie mieszczańskiej (8 synów i córka), rotmistrzowi Wojska Polskiego należał się srebrny medal. Włoch powinien zostać zdyskwalifikowany, gdyż przed upadkiem z konia uchronił go stojący obok przeszkody fotograf. Sędziowie ponoć tego nie zauważyli, a ponieważ nikt nie złożył protestu, Polak przywiózł medal brązowy zamiast srebrnego.
Królikiewicz był wybitnym jeźdźcem. Po wojnie pracował jako trener i instruktor jeździecki. Zmarł wskutek obrażeń odniesionych po upadku z konia na planie filmu Andrzeja Wajdy "Popioły". Wnukiem olimpijczyka jest znany scenarzysta Cezary Harasimowicz.
W Paryżu, w olimpijskim debiucie Polski, wystartowało w lipcu 1924 r. 66 sportowców w dziesięciu dyscyplinach: boksie, jeździectwie, kolarstwie, lekkoatletyce, piłce nożnej, strzelectwie, szermierce, wioślarstwie, zapasach w stylu klasycznym i żeglarstwie. "Rodzynkiem" w ekipie była florecistka Wanda Dubieńska z krakowskiego AZS.

