Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Sport

Smuda nie usiadł przez całe 90 minut!

To na nim skupiała się odpowiedzialność za wynik. Ani na moment nie usiadł na ławce rezerwowych podczas wtorkowego meczu mistrzostw Europy z Rosją.

Autor:

To na nim skupiała się odpowiedzialność za wynik. Ani na moment nie usiadł na ławce rezerwowych podczas wtorkowego meczu mistrzostw Europy z Rosją. Selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Polski Franciszek Smuda przeżywał wczoraj wielkie emocje. 

Ubrany w czarny dres i niebieską koszulkę polo, od pierwszego gwizdka niemieckiego arbitra Wolfganga Starka stał tuż obok długiej ławki rezerwowych. Podparty pod boki bądź z rękami splecionymi z tyłu albo na klatce piersiowej. Trzy kroki do przodu, dwa do tyłu, ale niemal cały czas w ruchu. Tylko chwilami, głównie gdy akcja przenosiła się na połowę rywali, opierał się o dach.

W 37. minucie biało-czerwoni stracili gola. Smuda starał się zachować spokój i brawami zmobilizować podopiecznych. Zawołał do siebie kapitana Jakuba Błaszczykowskiego i dał mu kilka wskazówek. Po chwili kamery pokazały jego zamyśloną i zafrasowaną twarz, jakby szukał sposobu, który pomoże odwrócić losy meczu.

W przerwie selekcjoner Polaków nie dokonał zmian. Krótko po wznowieniu gry w dobrej sytuacji znalazł się Robert Lewandowski, ale rosyjski bramkarz zdołał wybić piłkę. Smuda akcję nagrodził brawami i gestami zachęcał piłkarzy, by nie cofali się za bardzo, a naciskali rywali.

W 57. trener wreszcie miał powody do radości. Jakub Błaszczykowski pięknym strzałem lewą nogą doprowadził do wyrównania. 




Autor:

Źródło:

NAJNOWSZE Sport