Transparenty zawieszone zostały na ogrodzeniu stadionu podczas środowego meczu piłki nożnej Wisła Płock-Sokół Sokółka. Po zakończeniu spotkania policja zatrzymała czterech kibiców, którzy – według organizatorów meczu - dopuścili się naruszenia regulaminu stadionu i przepisów ustawy o imprezach masowych.
Sąd Okręgowy w Płocku uznał, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, w tym nagranie filmowe z monitoringu stadionu, nie potwierdza, iż to cztery obwinione osoby brały udział w zawieszeniu transparentów - osoba widoczna na filmie przy rozwieszaniu transparentu nie jest żadną z osób, które zostały obwinione o wykroczenie.
Sędzia Izabella Czerkawska podkreśliła, że po wezwaniu stadionowego spikera, transparenty zostały zdjęte z ogrodzenia. Zaznaczył, że zarzut wobec obwinionych został wadliwie sformułowany, gdyż odpowiednie przepisy ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych obejmują karą osoby, które nie wykonały polecenia porządkowego wydanego np. na podstawie regulaminu obiektu - w tym przypadku polecenie wykonano.
Na sali wśród publiczności, oprócz dziennikarzy, obecnych było około 10-15 osób, głownie kolegów obwinionych. Obecny był także prezes Stowarzyszenia Sympatyków Klubu Wisła Płock Mariusz Kaliwoda. Po zakończeniu rozprawy powiedział dziennikarzom, iż był przekonany, że w przypadku obwinionych kibiców sąd może podjąć tylko jedną decyzję - uniewinnienie od zarzutu wykroczenia.
- Dla mnie to jest po prostu wielka farsa, że polski wymiar sprawiedliwości zajmuje się akurat takimi sprawami - ocenił Kaliwoda. Podkreślił, że kibice, którzy zostali zatrzymani przez policję, w sprawie transparentów zostali niesłusznie oskarżeni. - Sam zarzut wieszania transparentów przypomina mi poprzednią epokę - dodał. Kaliwoda przyznał, że w opinii kibiców trwa nagonka na to środowisko. - Za chwilę będziemy winni bezrobociu i innym sprawom, które dzieją się w kraju. Ja protestuję. Mam dość takiego traktowania naszego środowiska, że są to bandyci, ludzie, którzy
rozrabiają. To są normalni ludzie, którzy często pracują społecznie, identyfikują się z klubem - oświadczył Kaliwoda.
Tym samym sąd odrzucił wniosek policji o ukaranie kibiców grzywną w wysokości 5 tys. zł i zakazem stadionowym na 6 lat.