Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Sport

Iga Świątek musiała skreczować w Madrycie. Polka powiedziała dlaczego poddała mecz

Bez energii, z zawrotami głowy i problemami z koordynacją – w takich warunkach Iga Świątek próbowała walczyć w meczu z Ann Li. Ostatecznie Polka musiała skreczować i pożegnała się z turniejem WTA 1000 w Madrycie.

Iga Świątek wyjaśniła po meczu, że powodem sobotniego wycofania się z pojedynku w trzeciej rundzie turnieju WTA 1000 w Madrycie był wirus, który całkowicie pozbawił ją energii. Polka poddała spotkanie z Amerykanką Ann Li przy stanie 6:7 (4), 6:2, 0:3. "Próbowałam wygrać, ale czułam się zupełnie bez energii z powodu wirusa" – powiedziała dziennikarzom.

Krecz Igi Świątek w Madrycie

Wiem, że między zawodnikami krąży jakiś wirus. Jestem pewna, że za kilka dni dojdę do siebie, ale teraz nie mam w ogóle siły

– dodała tenisistka.

Świątek przyznała, że już w piątek jej samopoczucie było bardzo złe, choć liczyła, że w trakcie meczu sytuacja się poprawi. "Może było trochę lepiej, ale niewystarczająco" – zaznaczyła.

W pewnym momencie wydawało jej się, że ma szansę na zwycięstwo, jednak na początku trzeciego seta zaczęła odczuwać silne zawroty głowy i problemy z koordynacją.

Nie mogłam nawet niczego wypić i nagle poczułam drastyczny spadek energii

– przyznała.

Mimo dolegliwości Polka chciała spróbować swoich sił w starciu z Li. "Byłam może dwa razy chora w mojej karierze i wciąż byłam w stanie wygrywać mecze, ale tym razem było gorzej niż ostatnio" – powiedziała.

Źródło: pap, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej