Od 1 kwietnia 2026 r. obowiązuje nowa lista refundacyjna. Kilka tygodni temu, Ministerstwo Zdrowia chwaliło się, że podjęto 243 decyzje w sprawie kontynuacji refundacji oraz jest 16 nowych terapii, w tym większość onkologicznych.
Media branżowe poinformowały, że do wykazu dodano 123 produkty lub nowe wskazania lub wskazania, ale jednocześnie w przypadku 380 leków wzrośnie dopłata ze strony pacjenta, a dla 175 kolejnych - wzrosną ceny detaliczne.
Portal rynekzdrowia.pl wskazuje, że "największe zmiany dotyczą flozyn, leków stosowanych głównie przy cukrzycy, ale też niewydolności serca czy nerek"
- Od wczoraj obowiązuje nowa lista leków refundowanych i aż 380 leków niestety będzie musiało mieć większą dopłatę ze strony pacjentów. Nawet jak leki są refundowane, to część leków ma dopłatę ze strony państwa, niewielką kwotę często dopłacają pacjenci. W tym przypadku okazuje się, że dopłaty ze strony pacjentów będą zdecydowanie większe. Cena tych leków wzrośnie nawet o 100 zł na jednym opakowaniu - a są to leki, które przeciwdziałają takim chorobom jak cukrzyca typu 2, leki kardiologiczne, leki związane z chorobami nerek, leki na jaskrę. To kolejny "prezent" ze strony tego rządu, i to nie był prima aprilis. Chore osoby dostały na święta takiego "króliczka", że 380 leków z listy leków refundowanych od 1 kwietnia znacznie podrożało
- powiedziała w TV Republika Anna Kwiecień, posłanka PiS.