W Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich zmarł kolejny górnik, ranny w ubiegłotygodniowej katastrofie w kopalni Pniówek – poinformowali przedstawiciele szpitala. To dziewiąta potwierdzona ofiara tego wypadku, siedmiu wciąż nie odnaleziono.
"W godzinach wieczornych zmarł dziś (czwartek, 28 kwietnia) kolejny z górników przebywających na Oddziale Anestezjologii i Intensywnej Terapii w Centrum Leczenia Oparzeń. Stan pacjenta był skrajnie ciężki – miał oparzenia ponad 65 proc. powierzchni ciała, w tym ponad 25 proc. III stopnia, a także głębokie oparzenia dróg oddechowych i stłuczenie płuc"
– przekazało CLO w komunikacie.
W kopalni Pniówek przed tygodniem doszło do wybuchów metanu. Dotąd potwierdzono śmierć dziwięciu ofiar tamtej katastrofy – cztery osoby zginęły w kopalni, pięć zmarło w szpitalu, siedmiu wciąż nie odnaleziono. Ze względu na skrajnie niebezpieczne warunki w rejonie poszukiwań - w czwartek doszło tam do kolejnych wybuchów - zdecydowano o czasowym odstąpieniu od poszukiwań i otamowaniu rejonu, aby ustabilizować warunki.