Jak poinformował chor. sztab. Piotr Zakielarz z referatu prasowego Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej, strażnicy graniczni z placówki w Medyce podejrzewali, że na posesji 44-letniego mieszkańca Hurka znajduje się auto pochodzące z przestępstwa.
"W trakcie sprawdzania okazało się, że utraconych przedmiotów na posesji jest dużo więcej. Były tam m.in. trzy skradzione mazdy, w tym jedna zdemontowana na części. Wartość pojazdów utraconych kilka dni wcześniej na terytorium Włoch i Niderlandów wyceniono na 270 tys. zł"
– wyjawił chor. sztab. Zakielarz.
Dodał, że strażnicy znaleźli tam także silnik z Mazdy CX-5 skradzionej 17 października br. na terytorium Andory oraz tablice rejestracyjne z toyoty i kolejnej mazdy skradzionych we Włoszech i w Niderlandach (Holandii).
"Wszystkie ujawnione auta i części były w zainteresowaniu Interpolu. Mężczyzna został zatrzymany i wraz z ujawnionymi przedmiotami przekazany policji" – zaznaczył Zakielarz.
Ponadto, na posesji 44-latka mundurowi znaleźli też marihuanę o szacunkowej wartości 22 tys. zł.
Z danych przekazanych przez Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej wynika, że od początku 2020 roku strażnicy graniczni z Podkarpacia zatrzymali już ponad 50 skradzionych aut oraz 1,5 tys. części pochodzących z pojazdów skradzionych na terytorium krajów UE. Ich łączna szacunkowa wartość wynosi 3 mln 750 tys. złotych.