Policja wiosną pochwaliła się mediom super radiowozem, który został wcielony do służby po tym jak Ford Mustang został zarekwirowany pijanemu kierowcy. Bardzo szybko pojawiły się fałszywe informacje o tym, że pojazd uległ wypadkowi jeszcze przed włączeniem go do policyjnej floty.
Tym razem spod Radomia przyszły potwierdzone informacje, że szybki radiowóz został uszkodzony na drodze. W sieci pojawiły się zdjęcia z Milejowic, gdzie widać dwa pojazdy, w tym policyjnego Mustanga. Drugi z nich, Volkswagen Golf wypadł z drogi.
Na miejscy pracują służby i ustalana jest przyczyna zdarzenia.
Jak wynika ze wstępnych ustaleń, radiowóz wyprzedzał pojazdy mając włączone sygnały uprzywilejowania, natomiast kierująca VW rozpoczęła manewr skrętu w lewo. W wyniku zderzenia radiowóz uderzył w ogrodzenie posesji, a VW wjechał do rowu
- poinformowali mundurowi.
Dodano także, że nikt nie został poszkodowany, a kierujący pojazdami byli trzeźwi.
Około godz. 12.30 oficer dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Radomiu otrzymał zgłoszenie o kolizji pojazdów. W zdarzeniu uczestniczył policyjny radiowóz Ford Mustang, którym jechał na zdarzenie policjant z radomskiej drogówki oraz pojazd marki VW. Pojazdy jechały od Radomia w… pic.twitter.com/F0RhwxMFLB
— Policja Mazowsze (@PolicjaMazowsze) July 9, 2026
W sieci pojawiło się sporo relacji z kolizji.
Policyjny mustang, którym niedawno chwaliła się policja już skasowany 🤦♂️
— Jarek Olechowski (@OlechowskiJarek) July 9, 2026
Ale czemu się dziwić skoro szef @PolskaPolicja pan Boroń rozpoczął urzędowanie od wypadku, w którym jego kierowca skasował służbowe BMW X5 za około pół miliona złotych
(fot. Damian Płokita, Gdzie suszą w… pic.twitter.com/y5D25alHA2