Partia Zielonych zwołała konferencję prasową w Gdańsku na Ołowiance. Przewodnicząca partii, posłanka na Sejm Małgorzata Tracz (KO) powiedziała, że wybór tego miasta nie na posiedzenie Rady Krajowej pt. "Bałtyk Morzem Martwym? Partia Zieloni apeluje o uratowanie Zatoki Gdańskiej!" nie jest przypadkowy, bo władze ugrupowania są zaniepokojone stanem ekologicznym wód Bałtyku.
Posłanka dodała, że Partia Zieloni jest zadowolona ze współpracy w Koalicji Obywatelskiej.
Przewodniczący Partii Zieloni Wojciech Kubalewski powiedział, że podczas spotkania w Gdańsku ugrupowanie przyjęło Zielony Program Odbudowy po skutkach wywołanych w gospodarce pandemią koronawirusa, z którym ugrupowanie zamierza odwiedzić wszystkie miasta wojewódzkie w Polsce.
Spotkania z Partią Zieloni mają się odbywać we wrześniu, październiku i listopadzie.
Joanna Brauła z pomorskiego koła Partii Zieloni przedstawiła stanowisko ugrupowania ws. pogarszającego się stanu wód Zatoki Gdańskiej.
- czytała stanowisko partii Brauła.
Dodała, że w 2018 r. awaria przepompowni w Gdańsku doprowadziła do zrzutu 100 mln ścieków do Motławy, które w konsekwencji trafiły do morza, podobnie jak dostatecznie oczyszczone ścieki z całej Polski. O Rafale Trzaskowskim nie było jednak ani słowa...
Kolejnym problemem, według Zielonych, jest eutrofizacja czyli przeżyźnienie środowiska morskiego stanowiące zagrożenie nie tylko dla Bałtyku, ale i wód powierzchniowych, której przyczyną są nadużywane nawozy i ścieki przemysłowe.
"Trójmiasto stanowi najważniejszy cel turystyczny Polski, ale jak chcemy zachęcać turystów do przyjazdu jeżeli plaże będą zamknięte, wszędzie śmierdzi zgnilizną, a kąpiel w naszym morzu może skutkować nie tylko alergiami, ale również poparzeniami skóry"
- mówiła Joanna Brauła.
Podkreśliła też, że zanieczyszczenie wpływa na jakość ryb poławianych w Bałtyku, a tym samym na zdrowie konsumentów. Według Zielonych, zarówno przemysł, jak i rolnictwo powinny realizować wspólnie ekologiczne stanowisko.
Zieloni zaapelowali też do rządzącego PiS, aby "przestał finansować monstrualne inwestycje, takie jak przekop Mierzei Wiślanej, budowanie progów wodnych i przeznaczenie tych miliardów złotych na ratowanie Bałtyku i Zatoki Gdańskiej".