Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Zieloni apelują o ratowanie Zatoki Gdańskiej

Członkowie Partii Zieloni zaapelowali w Gdańsku o wypracowanie programu w celu zahamowania i ratunku dla wód Zatoki Gdańskiej. Według danych Fundacji Nasza Ziemia obecnie niemal 10 proc. dna Morza Bałtyckiego stanowią obszary bez życia, a do 2050 r. może dojść do całkowitego zniszczenia bałtyckiego ekosystemu - mówiła w Gdańsku Joanna Brauła z Partii Zieloni. Ani słowem nie wspomniała o "zasługach" prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego dla czystości wód wpadających do Bałtyku.

Autor:

Partia Zielonych zwołała konferencję prasową w Gdańsku na Ołowiance. Przewodnicząca partii, posłanka na Sejm Małgorzata Tracz (KO) powiedziała, że wybór tego miasta nie na posiedzenie Rady Krajowej pt. "Bałtyk Morzem Martwym? Partia Zieloni apeluje o uratowanie Zatoki Gdańskiej!" nie jest przypadkowy, bo władze ugrupowania są zaniepokojone stanem ekologicznym wód Bałtyku.

Posłanka dodała, że Partia Zieloni jest zadowolona ze współpracy w Koalicji Obywatelskiej.

Przewodniczący Partii Zieloni Wojciech Kubalewski powiedział, że podczas spotkania w Gdańsku ugrupowanie przyjęło Zielony Program Odbudowy po skutkach wywołanych w gospodarce pandemią koronawirusa, z którym ugrupowanie zamierza odwiedzić wszystkie miasta wojewódzkie w Polsce.

Spotkania z Partią Zieloni mają się odbywać we wrześniu, październiku i listopadzie.

Joanna Brauła z pomorskiego koła Partii Zieloni przedstawiła stanowisko ugrupowania ws. pogarszającego się stanu wód Zatoki Gdańskiej.

"Nasza zatoka zamiast dumą Trójmiasta staje się coraz bardziej zanieczyszczonym, śmierdzącym akwenem. Według danych Fundacji Nasza Ziemia obecnie niemal 10 proc. dna Morza Bałtyckiego stanowią obszary bez życia, a do 2050 r. może dojść do całkowitego zniszczenia bałtyckiego ekosystemu. Czy Bałtyk stanie się morzem martwym? Zatokę Gdańską i Morze Bałtyckie niszczą m.in. zrzuty niedostatecznie oczyszczonych ścieków komunalnych, rabunkowa turystyka, osuszanie podmokłych brzegów zatoki, zatopione wraki statków i broni, ale też bardzo silne uprzemysłowienie rolnictwa w górze rzek"

- czytała stanowisko partii Brauła.

Dodała, że w 2018 r. awaria przepompowni w Gdańsku doprowadziła do zrzutu 100 mln ścieków do Motławy, które w konsekwencji trafiły do morza, podobnie jak dostatecznie oczyszczone ścieki z całej Polski. O Rafale Trzaskowskim nie było jednak ani słowa...

Kolejnym problemem, według Zielonych, jest eutrofizacja czyli przeżyźnienie środowiska morskiego stanowiące zagrożenie nie tylko dla Bałtyku, ale i wód powierzchniowych, której przyczyną są nadużywane nawozy i ścieki przemysłowe.

"Trójmiasto stanowi najważniejszy cel turystyczny Polski, ale jak chcemy zachęcać turystów do przyjazdu jeżeli plaże będą zamknięte, wszędzie śmierdzi zgnilizną, a kąpiel w naszym morzu może skutkować nie tylko alergiami, ale również poparzeniami skóry"

- mówiła Joanna Brauła.

Podkreśliła też, że zanieczyszczenie wpływa na jakość ryb poławianych w Bałtyku, a tym samym na zdrowie konsumentów. Według Zielonych, zarówno przemysł, jak i rolnictwo powinny realizować wspólnie ekologiczne stanowisko.

Zieloni zaapelowali też do rządzącego PiS, aby "przestał finansować monstrualne inwestycje, takie jak przekop Mierzei Wiślanej, budowanie progów wodnych i przeznaczenie tych miliardów złotych na ratowanie Bałtyku i Zatoki Gdańskiej". 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej