Rzeczniczka komendanta Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej mjr SG Joanna Konieczniak poinformowała że w ostatnich dniach do Poznania z Heraklionu w Grecji przyleciała kobieta z dwiema córkami.
"W trakcie legitymowania kobieta okazała funkcjonariuszom SG słoweńskie dowody osobiste. Dokumenty wzbudziły uzasadnione podejrzenia co do ich autentyczności. Cudzoziemka od razu przyznała się, że ona i jej dwie córki w wieku 11 i 5 lat są obywatelkami Turcji"
– podała rzeczniczka.
W trakcie przeszukania bagażu 36-latki funkcjonariusze SG ujawnili dwa podrobione polskie dowody osobiste oraz podrobiony polski paszport. Ze słów kobiety wynikało, że krajem docelowym, do którego się wybierała, były Niemcy.