Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Zarzut za bestialskie zabicie koziołka

50-letni pracownik Ośrodka Ochrony i Ratownictwa Zwierząt w Dziwiszowie usłyszał zarzut bestialskiego zabicia koziołka. Zwierzę z odciętą głową znaleziono w piątek. Prowadzący ośrodek Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt wyznaczył nagrodę za wykrycie sprawcy.

Autor:

Rzecznik jeleniogórskiej policji podinsp. Edyta Bagrowska poinformowała, że 50-letniemu pracownikowi po przesłuchaniu postawiono zarzut znęcania się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem, za co grozi do pięciu lat więzienia.

"Mężczyzna nie przyznał się do winy. Prowadzimy dochodzenie w tej sprawie, cały czas zbierane są dowody, jednak pewne okoliczności wskazują, że jest on podejrzany o ten czyn. O szczegółach postępowania nie mogę powiedzieć"

- wyjaśniła Bagrowska.

Mężczyzna został objęty dozorem policyjnym i ma zakaz opuszczania kraju.

O zdarzeniu, do którego doszło w nocy z czwartku na piątek, Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt poinformował na Facebooku. "Każdy, kto do nas przyjeżdżał, wiedział, że Kozik to jeden z naszych ulubionych podopiecznych - na dniach miał zostać wykastrowany i trafić do nowego domu do Stajni Parkitnych w Kowarach" – napisano.

Patolog dokonujący oględzin rany potwierdził, że zwierzę zostało zamordowane przez człowieka. "W miejscu znalezienia zwłok nie było śladów krwi, jak również głowy. Obroża, w której nasz Kozik na co dzień chodził, znajdowała się 100 metrów od zwłok. Kozi łeb stał się trofeum dla sadysty, ponieważ to zapewne na nim znajdowały się odciski palców mordercy. Zwłoki zostały przewleczone z nieznanego miejsca i porzucone w pałacowym parku" – poinformował Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt.

Jak wskazała organizacja, to nie pierwsza podobna sytuacja, do której doszło w Pałacu w Dziwiszowie, gdzie Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt od czerwca prowadzi ośrodek dla uratowanych podczas interwencji zwierząt. "Ktoś permanentnie rozcina nam ogrodzenie, niszczy pastuchy na pastwiskach, wypuszcza zwierzęta, by biegały po całej wsi, uszkadza instalację wodną i energetyczną" – podano.

Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt postanowił opuścić Pałac w Dziwiszowie, gdyż – jak podkreślono - ośrodek "przestał być ostoją dla ratowanych zwierząt". "Bardzo obawiamy się o życie wszystkich naszych podopiecznych - nie wiemy, czy jutro jakiś pies nie zostanie otruty, krowa zaszlachtowana, czy koza zakatowana przez sadystę" – dodano.

Jak wcześniej powiedziała Krystyna Pietruszka z Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt, trwa internetowa zbiórka pieniędzy na nowy azyl dla zwierząt. Organizacja planuje zakup nieruchomości położonej między Wałbrzychem a Świdnicą. Jej koszt to 475 tys. zł. Do tej pory DIOZ uzbierał na ten cel 100 tys. zł.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane