W miejscu gdzie dotychczas była opowieść o Rotmistrzu, którego nie można było pominąć obojętnie, jest hydrant - poinformował na platformie X szef Instytutu Pamięci Narodowej dr Karol Nawrocki.
Nowa dyrekcja Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku wyrzuciła z ekspozycji materiały dotyczące rotmistrza Witolda Pileckiego, zabitej za ukrywanie przed Niemcami Żydów rodziny Ulmów oraz zamordowanego w obozie kapłana ojca Maksymiliana Kolbe.
Po fali oburzenia dyrekcja muzeum oświadczyła, że Witold Pilecki nie został usunięty z ekspozycji, a rodzina Ulmów i o. Kolbe zostaną przywróceni, jednak na innych zasadach.
Dziś dr. Karol Nawrocki poinformował na Twitterze, że rotmistrz Witold Pilecki faktycznie, znajduje się wśród ekspozycji Muzeum II WŚ, jednak, by zapoznać się z jego sylwetką, trzeba mieć ze sobą... lupę.
Rotmistrz Witold Pilecki w Muzeum II Wojny Światowej - jest obecny. Potwierdził to przed momentem doktor Marek Szymaniak, który żeby zapoznać się z wizerunkiem Pana Rotmistrza - w przestrzeni wystawowej obejmującej 5 tysięcy metrów kwadratowych - wziął ze sobą lupę. W miejscu gdzie dotychczas była opowieść o Rotmistrzu, którego nie można było pominąć obojętnie, jest hydrant. I śmieszne, i straszne
Rotmistrz Witold Pilecki w Muzeum II Wojny Światowej - jest obecny.
— Karol Nawrocki (@NawrockiKn) July 4, 2024
Potwierdził to przed momentem doktor Marek Szymaniak, który żeby zapoznać się z wizerunkiem Pana Rotmistrza - w przestrzeni wystawowej obejmującej 5 tysięcy metrów kwadratowych - wziął ze sobą lupę 🔍
W… pic.twitter.com/zw4bktznjf